Opowiem Wam historię o pewnym grubym chłopcu którego spotkałem.
Było zimne grudniowe popołudnie, około godziny 14.00.Jak zwykle przechadzałem się krakowskimi uliczkami, szukając inspiracji i nowych doznań. Nagle kątem oka dostrzegłem naprawdę dużego chłopaka, otyły. Nikt nie chciał mu pomóc, nikt się do niego nie odzywał,praktycznie był niewidzialny, aż mnie to dziwi ku^wa, bo gość był naprawdę wielki, ale był niewidzialny dla otoczenia. Zaraz po tym gdy go ujrzałem, od razu dało się odczuć,
Było zimne grudniowe popołudnie, około godziny 14.00.Jak zwykle przechadzałem się krakowskimi uliczkami, szukając inspiracji i nowych doznań. Nagle kątem oka dostrzegłem naprawdę dużego chłopaka, otyły. Nikt nie chciał mu pomóc, nikt się do niego nie odzywał,praktycznie był niewidzialny, aż mnie to dziwi ku^wa, bo gość był naprawdę wielki, ale był niewidzialny dla otoczenia. Zaraz po tym gdy go ujrzałem, od razu dało się odczuć,




























Z korespondecji z newbalance wynika że nie rzucili słów na wiatr