Wiemy, że na jad każdego pająka jest antidotum. W takiej Australii w kazdym szpitalu jest oddział ratujący pokąsanych przez rożne dziadostwa.

A w pl? Jest możliwość szybkiego podania antidotum przy ukąszeniu przez jadowitego pająka? Np jakiegos australijskiego? A nóż komuś ucieknie (moze ktos je miał nielegalnie) albo w jakis bananach przyjechał czy innym gównie...

Ktos wie czy szpitale w Polsce mają takie możliwości?

#
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Porucznik_Sleep: Kiedyś włożyłam cały kokon Avicularia (ok 160 młodych) to jednego terrarium 20/20/20 cm. Posiedziały razem ze 3 dni, a kiedy czwartego dnia przyszłam z uczelni zobaczyłam czarną plamę na suficie. Tak, to było 160 pająków, które się rozlazły, bo jeden znalazł jakąś szparę, a reszta za nim podreptała ( ͡° ͜ʖ ͡°).

Nie było to ani niebezpieczne ani celowe, raczej dość zabawne;)

Obecnie mam zero,
  • Odpowiedz
dwa dni temu na spacerze w uk napotkałem na park w środku miasta, który się mienił i wyglądał niesamowicie - coś jak woda w promieniach słonecznych, ale trochę inaczej. Na początku myślałem, że to bardzo dziwny rodzaj trawy albo może rosa się odbija, chociaż to dziwne tym bardziej, że było popołudnie. Ale gdy zerwał się lekki wiaterek, to srebrzyste coś zaczęło falować.

Gdy podszedłem bliżej okazało się, że

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@UZ01: no, ale to jest zgięty liść. Widzimy jedną jego połówkę, a on sobie pomiędzy nimi zrobił pajęczynkę.

Nie zabudował dziury, a stworzył podstawę dla ramion liścia i masz z tego śliczny trójkącik.
  • Odpowiedz