Powinien spalić OBIE księgi biblię i księgę Darwina. Jedna drugiej warta. Prawdą jest że wszystkie religie są szkodliwe i winny zniknąć z historii ludzi.
Czekam tylko na apostazję derwinistyczną i zmywanie z twarzy wiary ewolucyjnej. Wówczas będe gotowy odejść poznawszy totalne otchłanie absurdu.
"Naukofcy" dostrzegają problem rtęci w oceanach choć nie ma ku temu podstaw merytorycznych, ale znowu - zafałszowane i sponsorowane "badania naukowe". Czy chodzi o to by ludzie nie jedli zdrowych ryb?
Badania z Nature (sponsorowane przez lobbystów a jakże!) cytowane przez Zmiany na Ziemi nie są wiarygodne? Czyżby jakaś schizma w altrzeczywistości?
Za to realnego problemu toksycznej rtęci, która jest w szczepionkach i która jest wstrzykiwana z nimi bezpośrednio do krwi, z
http://www.wykop.pl/link/2057694/ artykuł przedstawia Nexus Magazine jako pismo naukowe, a tak nie jest. Jest to altmedowski szmatławiec. Artykuł źródłowy jest bez przepisów i jest reklamówką autora #
Ludzie! Kreacjonizm jest pełnoprawną teorią naukową, na poparcie której istnieje mnóstwo dowodów, czego nie można powiedzieć o tzw. teorii ewolucji (a w każdym razie teorii ewolucji w obecnej postaci).Dowody mające potwierdzać ewolucję czegokolwiek (włączając w to ewolucję: gatunków, życia na ziemi, systemów politycznych, gwiazd, etc, może poza ewolucją technologii) można obalić lub poddać w wątpliwość. Stuknijcie się w głowę, tylko porządnie, to może pomoże :)
@sssabae: Przy okazji zachęcam do używania tagu #otchlan do tagowania pseudonauki, żeby nie mieszać tagów politycznych i naukowych, bo często źle się to kończy.
Ponieważ ostatnio wrzuciłem coś o tym jak rozpoznawać pseudonaukę i skończyło się to powodzią pytań, zacznę wklejać co lepsze kawałki, pokazujące jak przebiega proces demaskowania nieprawdziwych wiadomości. W komentarzu pod - streszczenie i komentarz po polsku głównych tez z artykułu.
@nietrzymryjskiowczarek: Znalezisko kojarzy się pozytywnie. W sensie odkrycie, skarb. To coś to raczej tak jakby znaleziskiem nazwać wdepnięcie w kupę na ulicy i później tym znaleziskiem próbować zaimponować kolegom.