Długo się zastanawiałem, a właściwie całe życie i trwa to nadal, nad tym kim jestem?
Wydaje mi się, że jestem jedynie zwierzęciem obdarzonym abstrakcyjnym myśleniem. Jestestwem, światłem, cieniem - doświadczeniem. Szkicem tego, co dopiero nadejdzie, a obecnie nie istnieje.