Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze
Strażniczka Świątynna Dalia
Czarodziejka która jeszcze kilka miesięcy temu pałała nienawiścią do wszystkich znanych jej bóstw, dzisiaj czuła się w moralnym obowiązku prawić kazanie jej najbliższej osobie. Stało się tak za sprawą jedynego dobrego boga, jakiego poznała w życiu. Swojego Pana i Zbawicy - Śniącego.
- Zmiana planów. Baal Ker'edar zwrócił mi uwagę, że śledztwo miało być przeprowadzone dla bogactwa i byłoby wymierzone w naszych braci ze Starego Obozu, a tymczasem równowaga wewnątrz bariery
Czarodziejka która jeszcze kilka miesięcy temu pałała nienawiścią do wszystkich znanych jej bóstw, dzisiaj czuła się w moralnym obowiązku prawić kazanie jej najbliższej osobie. Stało się tak za sprawą jedynego dobrego boga, jakiego poznała w życiu. Swojego Pana i Zbawicy - Śniącego.
- Zmiana planów. Baal Ker'edar zwrócił mi uwagę, że śledztwo miało być przeprowadzone dla bogactwa i byłoby wymierzone w naszych braci ze Starego Obozu, a tymczasem równowaga wewnątrz bariery

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

Zádra
Zádra kiedy zobaczyła pierścień Dalii schowała twarz w dłonie tak jak to mają nie wiedzieć czemu w zwyczaju kobiety, kiedy widzą jak jakiś chłopak oświadcza się dziewczynie i słysząc jej pytanie powiedziała:
– Lol, ovšem ano!
Zádra kiedy zobaczyła pierścień Dalii schowała twarz w dłonie tak jak to mają nie wiedzieć czemu w zwyczaju kobiety, kiedy widzą jak jakiś chłopak oświadcza się dziewczynie i słysząc jej pytanie powiedziała:
– Lol, ovšem ano!

#gothicfabularnie #oboznabagnie
[Koszary Obozu na Bagnie]
Dreszcz nie pamiętał kiedy ostatni raz tak się stresował. Mniejszy lęk odczuwał nawet podczas swojej pierwszej w życiu bitwy, kiedy to zaczynał swoją bandycką karierę. Dziś miał spotkać się nie z wrogiem ale przyjaciółką, jednak czuł jak żołądek skręca się mu z nerwów jeszcze bardziej niż przed walką. Nerwowo obracał dłonią schowany w kieszeni magiczny pierścień.
- O Śniący, niech się uda. Pierwszy raz
[Koszary Obozu na Bagnie]
Dreszcz nie pamiętał kiedy ostatni raz tak się stresował. Mniejszy lęk odczuwał nawet podczas swojej pierwszej w życiu bitwy, kiedy to zaczynał swoją bandycką karierę. Dziś miał spotkać się nie z wrogiem ale przyjaciółką, jednak czuł jak żołądek skręca się mu z nerwów jeszcze bardziej niż przed walką. Nerwowo obracał dłonią schowany w kieszeni magiczny pierścień.
- O Śniący, niech się uda. Pierwszy raz

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

@Zeroskilla: Napięcie rośnie zupełnie jak jakość wytwarzanych pancerzy i broni w Memento Moria. Dostawa gratis. Remox znowu by się upomniał żeby tu być

- Strasznie wczoraj zachlałem, piłem Ciemne Dusze do piątej rano, film mi się urwał jak leżałem w rowie, teraz mnie krzyż n--------a. Trochę się przespałem, ale musiałem wstać rano bo mam obowiązki, mam blanty. Niektórzy mówią że nie można chlać jak ma się blanty, ale to nieprawda, można tylko trzeba wstać rano, na tym polega odpowiedzialność. W każdym razie kto wygrał dożynki? Głupie pytanie, wiadomo że ja - powiedział Tenga wyczołagając się

Uczennica Dalia pobiegła do najlepszego płatnerza na bagnie.
- Widzę że przychodzisz z konkretnym zamówieniem - uśmiechnął się Ratan widząc klientkę. Uśmiech mu się poszerzył jeszcze bardziej kiedy zorientował się, że niesie cały worek wypełniony bryłkami drogocennej rudy.
- Zgadza się. Widzisz, chcę zrobić prezent Dreszczowi. Myślałam, żeby zamówić dwie zbroje wykonane ze skór zwierzęcych, jedną dla mnie, drugą dla niego. Zależy mi na tym, żeby były wygodne, wytrzymałe, pasowały do siebie
- Widzę że przychodzisz z konkretnym zamówieniem - uśmiechnął się Ratan widząc klientkę. Uśmiech mu się poszerzył jeszcze bardziej kiedy zorientował się, że niesie cały worek wypełniony bryłkami drogocennej rudy.
- Zgadza się. Widzisz, chcę zrobić prezent Dreszczowi. Myślałam, żeby zamówić dwie zbroje wykonane ze skór zwierzęcych, jedną dla mnie, drugą dla niego. Zależy mi na tym, żeby były wygodne, wytrzymałe, pasowały do siebie

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

#gothicfabularnie #oboznabagnie #lacunafabularnieczarnolisto
- PKOOOO? - zaskrzeczał zdziwiony ścierwojad.
- Tak wiem. Pkooo. Ale teraz nie ruszaj się przez chwilę, bo napis wyjdzie krzywo.
W międzyczasie gdy Dreszcz z językiem na brodzie malował farbami na ścierwojadzie będącym obozową maskotką, za jego plecami pojawił się jego przyjaciel, Ziółko.
- "Dalia - najlepsze mikstury, amulet...". Czy ty się z wężem błotnym na głowy pozamieniałeś Dreszcz? Właściciel w ogóle wie że malujesz po
- PKOOOO? - zaskrzeczał zdziwiony ścierwojad.
- Tak wiem. Pkooo. Ale teraz nie ruszaj się przez chwilę, bo napis wyjdzie krzywo.
W międzyczasie gdy Dreszcz z językiem na brodzie malował farbami na ścierwojadzie będącym obozową maskotką, za jego plecami pojawił się jego przyjaciel, Ziółko.
- "Dalia - najlepsze mikstury, amulet...". Czy ty się z wężem błotnym na głowy pozamieniałeś Dreszcz? Właściciel w ogóle wie że malujesz po

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

Billy odpoczywał sobie późnym wieczorkiem po ciężkim dniu palenia zioła, Felix od nic nie robienia przestał nawet chcieć PKOOOOOOOOOOOwać i zasnął już. Billy, nie mając nic większego do roboty, przeszedł się trochę za bramy obozu. Nagle coś usłyszał.
Schował się w krzaki.
W oddali zobaczył sylwetkę mężczyzny. Przez moment jego pochodnia oświetliła mu twarz. To był Dreszcz. Szybko jednak odwrócił się i chwilę potem ją zgasił. Miał coś przy sobie w jakiejś torbie,
Schował się w krzaki.
W oddali zobaczył sylwetkę mężczyzny. Przez moment jego pochodnia oświetliła mu twarz. To był Dreszcz. Szybko jednak odwrócił się i chwilę potem ją zgasił. Miał coś przy sobie w jakiejś torbie,


Tenga Kajip
(drobny update do tego )
- Pięć flaszek, po jednej na każdy palec - powiedział stanowczo Tenga.
- Co najwyżej jedną flaszkę panu dam, ale za to markowa! - odparł przekonująco Narsi Slantobrody, Syn Legzdiego.
(drobny update do tego )
- Pięć flaszek, po jednej na każdy palec - powiedział stanowczo Tenga.
- Co najwyżej jedną flaszkę panu dam, ale za to markowa! - odparł przekonująco Narsi Slantobrody, Syn Legzdiego.

Piesław
Hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau
Hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau hau

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze
Uczennica Dalia
- PKOOO
krzyknęła Dalia z wieży obserwacyjnej wraz z pierwszymi promieniami słońca
- PKKKOOOOOOO!
odpowiedział z dołu zbudzony Felix.
- PKOOO
krzyknęła Dalia z wieży obserwacyjnej wraz z pierwszymi promieniami słońca
- PKKKOOOOOOO!
odpowiedział z dołu zbudzony Felix.

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...

- Khe, khe. No Billy się musi wykurować, to Felix ja się Tobą zajmę - powiedział z uśmiechem na ustach Tenga.
- Pkoooo? - zapytał Felix.
- Oj, mam coś znacznie lepszego - odparł Tenga wyciągając dwa skręty - Orkowe ziele, tak to nazwałem, bo było w pobliżu orków. Nikt nie wie co to jest, więc pomyślałem, że zapalimy.
- PKOOOOO! - przytaknął Felix.
- Swój chop jesteś Felix! Khe, khe.
-----------------------------------------------------
- Pkoooo? - zapytał Felix.
- Oj, mam coś znacznie lepszego - odparł Tenga wyciągając dwa skręty - Orkowe ziele, tak to nazwałem, bo było w pobliżu orków. Nikt nie wie co to jest, więc pomyślałem, że zapalimy.
- PKOOOOO! - przytaknął Felix.
- Swój chop jesteś Felix! Khe, khe.
-----------------------------------------------------

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...

Ziółko
-Strażnik hmm - pomyślał Ziółko, sporo kosztował mnie ten tytuł już, oj sporo - po czym spojrzał na swoją lewą nogę.
-No ale nie ma co gorzko myśleć, pierwszy do awansu, własna wieża strażnicza z kładką zamiast cholernych drabin, no żyć nie umierać.
-O właśnie skoro mowa o umieraniu, mam nadzieje że nie wysłałem Dreszcza na pewną śmierć. Oby Dalia się nim zaopiekowała, dobrzy ludzie, ale dzika natura jest gorsza. Hosea, przyjacielu, mam nadzieję
-Strażnik hmm - pomyślał Ziółko, sporo kosztował mnie ten tytuł już, oj sporo - po czym spojrzał na swoją lewą nogę.
-No ale nie ma co gorzko myśleć, pierwszy do awansu, własna wieża strażnicza z kładką zamiast cholernych drabin, no żyć nie umierać.
-O właśnie skoro mowa o umieraniu, mam nadzieje że nie wysłałem Dreszcza na pewną śmierć. Oby Dalia się nim zaopiekowała, dobrzy ludzie, ale dzika natura jest gorsza. Hosea, przyjacielu, mam nadzieję

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze
Nowicjusze Dalia
i Dreszcz
Po szybkim spakowaniu samych najpotrzebniejszych rzeczy dwójka nowicjuszy dziarskim krokiem wyruszyła z Obozu w poszukiwaniu rzadkich gatunków roślin. Kiedy weszli wydeptaną ścieżką na pobliskie wzgórze Dreszcz niespodziewanie skręcił w stronę rzeki.
- Nie powinniśmy iść dalej prosto? - zaniepokoiła się zielarka - Ziółko tłumaczył, że droga idzie dalej prosto, a później trzeba skręcić, i to w prawo, nie lewo. Chyba nie powiesz mi że mam aż tak słabą orientację w terenie?
-
i Dreszcz
Po szybkim spakowaniu samych najpotrzebniejszych rzeczy dwójka nowicjuszy dziarskim krokiem wyruszyła z Obozu w poszukiwaniu rzadkich gatunków roślin. Kiedy weszli wydeptaną ścieżką na pobliskie wzgórze Dreszcz niespodziewanie skręcił w stronę rzeki.
- Nie powinniśmy iść dalej prosto? - zaniepokoiła się zielarka - Ziółko tłumaczył, że droga idzie dalej prosto, a później trzeba skręcić, i to w prawo, nie lewo. Chyba nie powiesz mi że mam aż tak słabą orientację w terenie?
-

- Najlepsze
- Wszystkie komentarze
- I na co nam to było, powiedz Dreszcz? - zagadnął swojego przyjaciela Ratan - Mogliśmy siedzieć sobie teraz w ciepłych kwaterach. Popalać nowe wynalazki od Ziółka...
Stojący na warcie Dreszcz uśmiechnął się.
- Teraz gdy mam dla kogo walczyć po prostu staram się żeby dzień jutrzejszy był trochę lepszy niż dzisiejszy. - Południowec zamyślił się - Wydaje mi się że wy w Myrtanie macie na takie osoby specjalne