@Mescuda: Tak mnie jeszcze optymizm nie ponosi. Za to mam go na tyle dużo, żeby wiedzieć, że z przegrywu możemy wyjść. Jeżeli będziesz marudził to wyjdę pierwszy i przyjadę tam na Twoją wieś zabitą dechami i Cię z tego doła będę wyciągał, chociażby i siłą.
  • Odpowiedz
@mrocznyprecel Z piciem wody nigdy jakoś problemu nie miałem, na pewno dlatego że ogólnie bardzo spragniony jestem więc mimochodem ją piję

Nic, walcz ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
  • Odpowiedz
@karazek: z Wykopem nie mam problemu w kwestii tego, że treści jakoś dziwnie odbieram, ale trochę zbyt mocno uzależnia w kontekście terapeutycznym, więc faktycznie postaram się trochę ograniczyć.
Co do kreowania to mam kilka fajnych pomysłów i odkładam nie wiadomo po co. Takie rzeczy, które robisz i nawet bez zapisywania tego czujesz, że zrobiłeś coś wartościowego, że nie tylko o tym wiesz, ale właśnie też zostaje jakiś ślad.
Dzięki, trochę
  • Odpowiedz
@Poliorketes: Trochę widzę to tak, że te wszystkie przegrywowe przejścia mnie wielu rzeczy nauczyły. O sobie samym, o innych, a także o tym jak funkcjonuje świat. Jestem lepiej przygotowany na to co może mnie spotkać w przyszłości, bo po dupie dostałem już porządnie i niewiele rzeczy może mnie zaskoczyć. Przy czym zgodzę się co do tego, że konstrukcja zostaje naruszona, na pewno nie będę taki beztroski i optymistyczny jak kiedyś,
  • Odpowiedz