Dobra, muszę obmyślić jakieś nawadnianie kropelkowe dla mojego #chilizgobim na ten rok, ponieważ już zarówno ja, jak i mój brat mamy dość podlewanie konewką :D

Czy któryś z Mirków ma u siebie takie rozwiązanie i może podpowiedzieć jak to zorganizował? Taśmy, węże kroplujące czy raczej takie systemy z oddzielnym kroplownikiem pod każdy krzak (to chyba drogo wychodzi)? Sprawdza się Wam coś takiego w foliakach?

#ogrod #ogrodnictwo
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gobi12: Dobra, znalazłem :) Najpierw doświadczenia: miałem linię kroplującą (rurkę, nie taśmę) na starej działce: mały foliak, kilka metrów rurki, kilka kolanek i mauser podniesiony na wysokość dwóch pustaków (czyli jakieś 40-50cm). To było za mało... Woda na początku fajnie leciała, ale od połowy zbiornika były problemy. Oczywiście można było dolewać wodę na bieżąco do mausera, ale to słabe rozwiązanie. Pewnie gdyby zbiornik stał wyżej, tak jak na zdjęciu u
  • Odpowiedz