brak jakichkolwiek charyzmatycznych postaci (poza peno ktory jednak nie jest zbytnio interesujacy). ta 2 agentow to jakies kompletne ciamajdy i nie umywaja sie do murphego. przywodcy cali pod koniec 2 sezonu i na poczatku tego kreowani sa na potege ktora ma wszedzie agentów, kamery, żołnierzy, pieniądze a ich przywódca w swojej super tajnej kryjówce ma tylko jakichś 2 cieci na bramie którym za nic nie wydało