@D1O: sam jestem fanem TES, ael widzisz. W TES jest jeden "hicior". L2 ma bardzo bogaty soundtrack. A najważniejsze jest to, ze każda lokacja ma swój specyficzny klimat budowany właśnie też muzyką. W tej muzyce autentycznie (i piszę to z pełną świadomością) czuć wspaniałą przygodę, choć to tylko gra (albo aż gra). I piszę to ja, ten który spędził przed L2 mnóstwo czasu od 2004 roku... :)
  • Odpowiedz
@Niedokonczone_Zdani: normalnie, gra już była dosyć mocno filmowa - więc tworzenie filmu na niej opartej było totalnym bez sensem i wiadomo było że będzie gniotem, tak samo będzie np z mass effectem jak zrobią film z niego
  • Odpowiedz
@niewiemjakichcenick: Hmm ciężka sprawa. Nie wgłębiałem się w naśladowców, ale sporo ich, z resztą nie ma co się dziwić Yamaoka w każdym Silencie rozwalał czachę.

Bardziej ambientowe utwory Cię interesują, czy też te z kopem?:)
Ze swojej strony mogę polecić coś podobnego w moim odczuciu, ale to nie to samo....
Vampire the Masquerade
  • Odpowiedz
Mireczki, na pewno wielu z was kojarzy grę pod tytułem Bastion. Gra sama w sobie nie była przełomem, ale sposób narracji, estetyka i soundtrack były moim zdaniem fenomenalne. I właśnie do ścieżki dźwiękowej chciałem w tym wpisie nawiązać. Otóż twórcy Bastionu stworzyli nową grę pod tytułem Transistor (wyszła już jakiś czas temu), w której znowu możemy zobaczyć niesamowity pokaz twórczości wizualnej artystów, którzy nad tą grą pracowali, ale także po raz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach