Sprzedaż Milanu przełożona po raz nty. Miało być wczoraj spotkanie, ale zostało przesunięte na jutro, a to jutrzejsze zostanie przeniesione na kwiecień prawdopodobnie. Ci Chińczycy to chyba jakaś marna podróbka Chińczyków z Interu chociażby, bo już od dawna kupują, a nie potrafią tego skończyć. Mają oni po prostu nie mieć kasy na przejęcie Milanu. Rzekomo do tej pory wpłacili 2 razy po 100 milionów Euro, które nie mogą być zwrócone, ale tych
Pobierz
źródło: comment_15IpfW91XvuMaEg1ep3Gh05eP5kvkRBK.gif
@arko123: Ja tylko przytoczę słowa Raioli sprzed kilku dni

Dopóki nie zobaczę nowych właścicieli i nie zacznę z nimi rozmawiać, nie wiem, czy osiągniemy porozumienie. Donnarumma nie zasługuje na grę w wielkim Milanie, on zasługuje na grę w wielkim klubie. Ja nie jestem z nikim związany, moją pracą nie jest bycie kibicem.
@arko123: Też mnie to załamuje, ale w kwestii, że tych pieniędzy nie widać, to normalne. Przecież to część zapłaty za przejęcie klubu, jak sprzedajesz samochód i dostajesz zaliczkę, to chyba nie robisz za nią remontu zawieszenia, żeby nowemu właścicielowi było fajniej. Fininvest bierze te pieniądze do kieszeni i tak miało być.

Nie wiem, może to tylko fatalny zbieg okoliczności. Ale mocno nadszarpnął zaufanie kibiców.
Nawet nie wiecie jaka to satysfakcja dla kibica Milanu, widzieć tak grający zespół, nawet jak przegrywa. Tyle lat przy starciach z czołówką tylko modliliśmy się o najniższy wymiar kary, a teraz GRAMY W PIŁKĘ.

Pewnie, że jeszcze sporo brakuje do najlepszych, Napoli było lepsze, ale teraz widać, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Nie mam już wrażenia, że nic tylko zaorać to wszystko i piłkarzy spuścić w kiblu. Teraz widać, że oni
@MagnaPomerania: Przesadzasz. Allegri w Juve już dawno udowodnił, że jest klasowym trenerem i potrafi budować drużynę. Juventus wciąż jest o dwie długości przed konkurencją pod względem jakości i stylu gry. Co nie znaczy, że nie można ich ograć, co Milan pokazał już drugi raz w tym roku. I to jest bardzo ważna symbolika. Dla nas, nie dla nich, bo oni i tak są silni. A my powoli wracamy.