Często na tagu #nieruchomosci widzę jak są jechane miasta powiatowe:
-nie ma pracy
-nie ma 2000 knajp z sushi
-nie ma teatrów, opery, do której 99% mieszkańców miast wojewódzkich nigdy w życiu nie poszła
-są same staruchy
No, ale chyba należy zróżnicować miasta powiatowe.
-nie ma pracy
-nie ma 2000 knajp z sushi
-nie ma teatrów, opery, do której 99% mieszkańców miast wojewódzkich nigdy w życiu nie poszła
-są same staruchy
No, ale chyba należy zróżnicować miasta powiatowe.











Wystarczy, że będzie tam praca a ludzie przestaną wyjeżdżać.
W przeciągu ~10lat miasto straciło około 3000 mieszkańców. Powoli dąży do takiego wypizdowa z dziadkami o populacji <10 000. Ludzie nie budują się pod miastem a z okazji studiów wyjeżdżają i nigdy nie wracają. Jeśli ktoś młody został to tylko dlatego, że w szkole średniej powiększył populacje miasta albo był za mało