W gospodzie siedzą trzej mężczyźni i płaczą, popijając wódkę. 
Nagle zjawia się Pan Bóg i pyta pierwszego: 
- Czemu płaczesz? 
- O, ja nieszczęśliwy! Żona mi umarła! 
- Nie rozpaczaj, jest na świecie tyle pięknych kobiet... wkrótce twój smutek minie. 
Bóg zwraca się do drugiego:
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@medykydem
Trump Putin i Duda spotkali Boga.
- Panie Boże Ameryka będzie największą potęga militarną?
- będzie ale nie A twojej kadencji - odpowiedział Bóg
- Panie Boże a kiedy Rassija będzie potęga gospodarcza?
- nie za twojej kadencji
  • Odpowiedz
Jeżyk wybrał się z Krecikiem na włam. Wlezli do domku mysliwego no i po ciemku macają co warto skroić. Krecik ma wiekszego czuja i znajduje sporo fantow, ale Jeżyk też daje radę. W pewnym momencie Krecik wymacał lufę od fuzji i włożył do środka głowę. Traf chciał, że w tym samym czasie Jeżyk wymacał kolbę. Nie trzeba długo tłumaczyć, że Jeżyk nacisnął spust... ...Huk, wystrzal.... Krecik leży bez głowy na podłodze i
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mąż wieczorem po pracy wyciągnął z barku butelkę w----y.
- Jeżeli wypijesz choć kropelkę, dzisiaj nici z seksu ? ostrzega żona.
Mąż usiadł za stołem w milczeniu.
- No i o czym myślisz? ? pyta żona.
- Myślę, co lepsze: 12-letnia w----y czy 50-letnia d--a.
#medyksuchar
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

- Halo, Sylwek? Siema.
- Cześć.
- Mam do ciebie prośbę: nie przychodź do nas więcej!
- Dlaczego?!
- Po twojej ostatniej wizycie srebrne łyżeczki nam zginęły.
- Jak Boga kocham, ja ich nie ukradłem!
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dwa Niedźwiedzie budzą się na wiosnę. Jeden mówi do drugiego:
- Ty, strasznie chce mi się r----ć. Drugi na to:
- No mi też. Znajdźmy jakieś samice, to je wyruchamy.
Szukali dzień, dwa, trzeciego w------i się i jeden proponuje:
- Wiesz, tak mi się chce r----ć, że nie wytrzymam. Chodź w krzaki, ja ciebie, ty mnie i gitara.
- Okej - więc idą w te krzaki, już mieli zaczynać...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Rzecz się dzieje w górach. Siedzą turyści przy ognisku, popijają tatrzańską naleweczkę, przyjemny klimat, ognia pilnuje baca.
- Baco, a opowiedzcie nam jakąś historię, co by było raźniej i jeszcze przyjemniej.
- Ano mogę opowiedzieć, a radosna ma być czy smutną wolicie?
- Jasne, że radosną.
Baca namyślił się chwilę i ochoczo rozpoczął:
- Kiedyś żeśmy z juhasami owieczki na hali wypasali. Pasły się pasły, myśmy trochę popili na polanie i nam się jedna owieczka zgubiła. Szukaliśmy,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Siedzi facet nad brzegiem szamba i grzebie w nim. Przechodzi ktoś obok i pyta: 
- Panie. Co pan robisz? 
- A wie Pan. Wpadła mi marynarka... 
- Ale chyba nie będziesz Pan w niej chodził?! 
- Nie, ale w kieszeni miałem kanapki.
#medyksuchar
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Małgosia przychodzi do mamy: 
- Mamo, jak będę duża i znajdę sobie mężczyznę to jak wyjdę za mąż, to będzie tak jak Ty z Tatą? 
- Tak, córeczko. 
- A jak bym nie wyszła za mąż, to będę taka stara panna jak Ciocia Ola? 
- Tak, córeczko. 
- No to kurna, fajne perspektywy...
#medyksuchar
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przychodzi zajączek do nowo otwartego sklepu misia i mówi:
- Misiu, poproszę pól kilo soli.
- Wiesz zajączku, nie mam jeszcze wagi, nasypie ci na oko.
- Do d--y se nasyp debilu!
#medyksuchar
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jedzie wypasiony Mercedes na pruszkowskich numerach. W środku czterech łysych, w bagażniku biznesmen. Gość w bagażniku trzęsie się ze strachu, aż popuścił trochę w spodnie. Nagle samochód zatrzymuje się, otwiera się klapa bagażnika i facetowi ukazuje się policjant. Biznesmen zbolałym głosem: 
- O Boże! Jak się cieszę, że pana widzę! 
- Z czego się, cieszysz?! Posuń się!
#medyksuchar
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jasiu wchodzi wieczorem do sypialni rodziców i zastaje ich w pozycji 69. Chwilę się przygląda, po czym wrzeszczy: 
- I wy mi zabraniacie dłubania w nosie???
#medyksuchar
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ordynator przechodzi korytarzem szpitalnym i nagle słyszy dobiegające z dyżurki pielęgniarek odgłosy libacji. Zaciekawiony zagląda do środka i widzi obłoki dymu papierosowego, kieliszki i rozbawiony personel. 
- Co to ma znaczyć! Pijaństwo w pracy?! 
- Jest powód panie profesorze, jest powód - odpowiada jeden z asystentów. Siostra Kasia jednak nie jest w ciąży... 
- Aaaaa to i ja się napiję...
#medyksuchar
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

- A jak pan zasypia? 
- Bez problemu. Liczę owce przed snem... 
- Do której zdąży pan doliczyć, zanim pan zaśnie? 
- Do trzeciej... 
- Tak szybko? 
- No, czasem do wpół do czwartej...
#medyksuchar
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

- Panie doktorze, mój mąż zaraził się rzeżączką. Co mam robić? Co robić?! 
- A czemu mąż sam do mnie z tym nie przyszedł? 
- Bo jeszcze o tym nie wie.
#medyksuchar
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przychodzi facet ze złotą rybką do onkologa. Wchodzi. Milczy. Onkolog również milczy. Patrzą na siebie pytająco. 
- Kicha. - wydusza z siebie wreszcie facet. 
- Słucham? 
- Kicha. 
- Jaka znowu kicha? 
- Rybka kicha. Chora jest znaczy się.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Okulista do pacjenta:
- Mam dla pana dwie nowiny, dobrą i złą.
- Niech pan zacznie od dobrej, doktorze.
- Niedługo będzie mógł pan czytać bez okularów.
- To wspaniale, panie doktorze, cudownie! A zła?
- Ucz się pan Braillea.
#medyksuchar Obserwuj tag po więcej.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Siedzi facet w barze i w pewnej chwili wchodzi piękna dziewczyna. Facet myśli jak by tu do niej zagadać. 
Długo myśli, myśli, próbuje wymyślić coś oryginalnego. 
Nagle ona wstaje i wychodzi. 
Facet załamany chce wybiec za nią, ale tak mu się głupio zrobiło. 
Boi się, że już nigdy jej nie zobaczy... 
Aż w końcu ona wraca.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przychodzi murarz do lekarza i skarży się na straszne zatwardzenie. Lekarz każe mu położyć się na leżance, ogląda mu tyłek, po czym bierze deskę i z całej siły uderza go w pośladki. Murarz od razu pobiegł do toalety i się załatwił. Po chwili wrócił do gabinetu i dziękuje lekarzowi: 
- Dziękuję bardzo. Dwa tygodnie ni mogłem się załatwić a jedna wizyta u pana i czuję się świetnie! Ma pan dla mnie jakieś
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach