Wczoraj wieczorem moja żona zagroziła mi rozwodem. Wyrzucała mi, że nie dbam o nią, już jej nie kocham i nie pamiętam nawet daty jej urodzin. - Oczywiście, że pamiętam! 20 listopada - powiedziałem. - Och, kochanie, jednak pamiętasz - powiedziała udobruchana żona. A ja byłem w szoku. Szansa jak 1 do 365... #medyksuchar <--- obserwuj ( ͡°͜ʖ͡°)
Samoloty MiG-25 do poprawnego działania wymagały spirytusu etanolowego. Stosowano go w instalacjach antyoblodzeniowych; samoloty służyły przede wszystkim na dalekiej północy, w rejonach z reguły mroźnych. Nieoficjalnie samolot zwano "spirytowozem". Oczywiście, w każdej bazie lotniczej plagą były "ubytki technologiczne" spirytusu z instalacji. Jednakże gdzieś w centrali zauważono, że jedna z baz zaczęła zamawiać znacznie mniejsze ilości spirytusu niż niegdyś. Postanowiono sprawdzić, co się dzieje. Do bazy oddelegowano zaufanego funkcjonariusza jako prostego mechanika. Po
Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek... Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek... Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo. Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek ma klasę!". Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie. Facet w szafie myśli: "szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!".
@medykydem pamiętam jak ten dowcip 1 raz usłyszałem, taki mega zjarany, k---a popłakałem się, posikalem a później chyba z rok czasu było aktywne hasło "ty nie o---------j bo będzie wstyd przed ryskiem" xD
Środek grudnia. Od dwóch miesięcy Norwegia ma w Stanach swojego nowego ambasadora. W jego biurze właśnie dzwoni telefon. - Dzień dobry panie ambasadorze, jestem z New York Times, dzwonię by spytać co by pan chciał dostać na święta. Ambasador nie jest głupi. Doskonale zna zasady, więc nie będzie żadnego skandalu. - Proszę posłuchać, Panie Smith: nie chcę żadnego prezentu. Wykluczone! To mogłoby być postrzegane jako łapówka i ja do tego nie dopuszczę. Do widzenia. Następnego dnia znowu telefon. - Dzień dobry, to znowu ja, może się pan jednak namyślił i powie co chciałby otrzymać jako prezent gwiazdkowy?
- Dlaczego się smucisz? - Bo będę ojcem... - Ale to jest powód do radości! - Niby tak, ale nie wiem jak powiedzieć o tym żonie. #medyksuchar <--- a to co? ( ͡°͜ʖ͡°)
Przyszła nauczycielka do domu Jasia i skarży się jego ojcu: - Pański syn w odpowiedzi na moją uwagę pod jego adresem przy całej klasie powiedział, że mnie przeleci. - Zaraz się z nim rozprawię - powiedział ojciec i podszedł do otwartego okna. - Jaaasiu! Pokłóciłeś się dziś z panią nauczycielką? - Nooo zdarzyło się. - I obiecałeś, że ją przelecisz?
Jezus z Mojżeszem poszli sobie popykać w golfa. Stanęli na polu, Jezus ustawił piłeczkę, pacnął i poleciała na środek jeziora. Pływa sobie na wodzie. Jezus niewiele myśląc podszedł po wodzie do piłeczki, uderzył i wpadła do dołka. W tym momencie do grających podszedł staruszek i zapytał czy może się dołączyć. - Jasne - odpowiedzieli razem - Twoja kolej będzie po Mojżeszu. - Ok - zgodził się starzec. Mojżesz ustawił piłeczkę, uderzył, piłka
Wraca mąż do domu mocno napoczęty - Halina dawaj miskę będę rzygał - Józek nie rozrabiaj, spać - Halina dawaj miskę będę rzygał - Józek, do spania! - Dawaj miskę, bo źle będzie..
Oddział terenowy Centralnego Biura Śledczego w Nowym Targu, dzwoni telefon. - Słucham? - Dobry... Chciołem podać, że Jontek Pipciuś Przepustnica chowie w stogu drzewa maryhuane. - Dziękujemy za doniesienie, zajmiemy się tym. Następnego dnia zjawili się na podwórku u Przepustnicy rządni sensacji agenci CBŚ, przez dwie godziny rozwalali drzewo, rąbiąc każdy kawałek na dwie części, ale narkotyków nie znaleźli. Na koniec wydukali do przyglądającego się ze zdziwieniem Przepustnicy: – Przepraszamy - i odjechali.
Biskup przyjechał na wizytację do pewnej parafii. Odwiedził także szkołę specjalną. Pyta tam dzieci: - Kim chciałybyście zostać? Jedni mówią: lekarzem, inni aktorem, modelką, itd. Biskup pyta Jasia: - A Ty kim byś chciał zostać? - Ja? Biskupem oczywiście... - Ale wiesz, to trzeba do takiej specjalnej szkoły chodzić. - No, przecież chodzę, no nie? #medyksuchar
Mały Jasio ogląda z ojcem telewizję. Nagle pojawia się plansza "Film tylko dla dorosłych" - Tatusiu - pyta Jasio - dlaczego tego filmu nie mogą oglądać dzieci? - Siedź cicho! Zaraz zobaczysz. #medyksuchar
Spotyka się dwóch kumpli na ulicy -Cześć Zdzisiu co u ciebie -A założyłem b----l jak będziesz przejazdem to wpadnij -Ok a jakie masz ceny -A no do buzi 50 w dupę 100 -A w pipe ile
Jasiu sie pyta taty: -Tato co to oznacza w teorii i w praktyce? -Jasiu zaraz wytłumacze Ci to. Spytaj sie mamy czy dałaby murzynowi za 2000$. Jasiu podchodzi do mamy i pyta sie: -Mamo dałabys murzynowi za 2000$? -No wiesz synku. Meble by sie przydały, a pensja mała. Dałabym ten jeden raz.
Do eleganckiego sklepu perfumeryjnego w Londynie wchodzi klient. Sprzedawca podchodzi do niego i pyta uprzejmie: - Czego pan sobie życzy? Klient: - Chciałbym kupić mydło. Sprzedawca:
W przedszkolu Jasiu siedzi na nocniczku i płacze. - Dlaczego płaczesz? - pyta pani wychowawczyni - Bo pani Zosia powiedziała, że jak ktoś nie zrobi kupki to nie pójdzie na spacer. - I co? Nie możesz zrobić... - Ja zrobiłem, ale Franek mi zabrał! #medyksuchar
- Oczywiście, że pamiętam! 20 listopada - powiedziałem.
- Och, kochanie, jednak pamiętasz - powiedziała udobruchana żona.
A ja byłem w szoku. Szansa jak 1 do 365...
#medyksuchar <--- obserwuj ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Komentarz usunięty przez moderatora