W tym tygodniu zakłady w Woking opuścił ostatni McLaren P1. Produkcja 916-konnego potwora o napędzie hybrydowym była limitowana do 375 egzemplarzy, obok których zbudowano 19 prototypów. Nad budową każdej sztuki pracowało 105 osób, a cały proces pochłaniał 800 godzin. Każdy właściciel skorzystał z fabrycznego programu indywidualizacji w oddziale McLaren Special Operations. Do MSO na przeróbki wrócił niedawno egzemplarz, którego właściciel zażyczył sobie karoserię w nagim karbonie - prace trwają.

#mclaren
autogenpl - W tym tygodniu zakłady w Woking opuścił ostatni McLaren P1. Produkcja 916...

źródło: comment_wOCVu4YGRFHTL52AhLJW5lSagvpGa2Ej.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@qlimax3: różnice między poszczególnymi seriami i pojedynczymi modelami są o wiele większe, niż tylko zmiany karoserii... A że do bólu ujednolicili wygląd swoich samochodów - widocznie tego klienci oczekiwali i to się sprzedaje...
  • Odpowiedz
@Kusher: widziałem wielokrotnie na żywo, serio - nie podoba mi się, jest taki jakiś "za..." :) nie wiem jak to określić, ale zasadniczo kojarzy mi się z obuwiem sportowym typu Adidas :)
  • Odpowiedz
@sopel87: nie wiem ile i czy w ogóle dali mu poćwiczyć przed przejazdem oraz na ile bał się zrobić coś z taką furą, więc nie dziwię się, że nie jechał zbyt agresywnie, więcej warty byłby test w którym kierowcy fabryczni zrobili by time attack na tym torze.
  • Odpowiedz
@Bieniuraper: Pracowałem przy projekcie silnika McLarena mp4 ... dla mnie silnik jak silnik (w sensie technicznym), dla innego łał bo mclaren itp ... także punkt widzenia ;)
  • Odpowiedz