Zastanawiam się, czy gdyby nie zorganizować jednego oficjalnego marszu/parady ala USA przez Warszawę i nie pozwolić na żadne inne zgromadzenia tego typu, to nie byłoby spokojniej
@Strus: jak to sobie wyobrażasz? Nie jestem fanem tego marszu, ale każdy ma prawo do wyrażania swoich poglądów. Próbą zrobienia tego oc mówisz był marsz prezydencki i miejmy nadzieję, że z roku na rok to tam będzie więcej ludzi, a nie z ONRem.
Zastanawia mnie jedna kwestia, mianowicie ilość zorganizowanych marszy. Czy to przypadek, że zostało zorganizowanych kilkanaście marszy? Czy może to celowy zabieg by łatwiej uwydatnić różnice, zmniejszyć ilość maszerujących i finalnie trafniej podzielić Polaków? Czy to jedynie przypadek?