30 886 - 3 = 30 883

Bone Tomahawk (2015)

Western, dużo gadania, niecelne pistolety, Kurt Russel. Dla mnie spoko i mi się zajebiście podobał, taki wygodny, lekki, dosyć ładny zarazem. Humor niezbyt wymyślny, kategoria horror to jakas pomylka. Po połowie film już przewidywalny, ale oglądanie do końca daje taka cichutką satysfakcje. Ale koledzy, którzy ze mną byli po 40 minutach wyszli z kina, więc możecie sami wyciągnąć wnioski.
8/10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

30 889 - 3 = 30 886
1. High-Rise
Mając kartę unlimited czasami chodzę na filmy, o których prawie nic nie wiem. Tak było i w tym przypadku, wiedziałem tylko, że gra tam Jeremy Irons i Tom Hiddleston. Film przykuł moją uwagę już od pierwszych minut swoim połączeniem muzyki, obrazu i kolorów. Dlaej nic nie wiedząc, a będąc bardzo zaintrygowanym patrzyłem jak film rozwija się w bardzo ciekawy i absurdalny sposób. Absurd sytuacji jest
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

30 892 - 3 = 30 889
1. Po tamtej stronie drzwi
Horror idący wg szablonu. Ten film jest podobny do wszystkich innych z tego gatunku, ale gorszy. Film jest pozbawiony klimatu, a cała groza wynika tylko z tego, że coś gdzieś wyskoczyło, a nie budowania napięcia czy klimatu. Sarah Wayne Callies robi to, co umie najlepiej, czyli irytuje, wnerwia i lata jak idiotka
2/10 nie polecam

2. Piąta fala
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

30 898 - 3 = 30 895
Hardcore Henry
Idąc na ten film liczyłem na coś w stylu pierwszej Adrenaliny, tyle że z perspektywy pierwszej osoby.
Fabuła: Właściwie to nie istnieje, niby jest jakaś historia, ale tak naprawdę nie ma ona żadnego sensu, bo ma tylko łączyć poszczególne sceny akcji. W filmie w ogóle brakuje jakiejkolwiek logiki, a chociaż trochę by się przydało
Muzyka: miejscami fajnie dopasowana, ale poza tym nieszczególnie
Efekty: Na ogół słabe, czasem
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MorDrakka: Dosyć surowo oceniłeś HH. Fakt fabuła tam była najmniej istotna. Film nastawiony na akcję, akcję i jeszcze raz akcję. Tego tu akurat oczekiwałem i dostałem. Faktycznie tej akcji czasami było aż za dużo, trochę to męczyło i nie dawało czasu na ogarnięcie co się dzieje na ekranie. Jak dla mnie duży plus za muzykę. Mi się soundtrack bardzo podobał. Wejściówka świetna. Dobrze też buduje "naturalny" klimat środowisko i miejsce
  • Odpowiedz
@Mleko: może rzeczywiście trochę za mocno, ale tu nie chodzi o fabułę, bo tej nawet się nie spodziewałem. Nie chodzi o muzykę, bo to jedyna rzecz, która miejscami się broni. Chodzi mi tylko o brak płynności przy pracy kamery i fatalny montaż. To tak samo jakbym grał na konsoli i udawał, że wszystko jest w porządku
  • Odpowiedz
30 897 - 1 = 30 898

Comet (2014) - miał być byle jaki film, żeby zabić czas, a trafił się film świetny. Rzecz o realacjach damsko-męskich, z bardzo dobrym aktorstwem, taką samą muzyką i ogólną atmosferą. Polecam - 8/10.

#maratonfilmowy
fixie - 30 897 - 1 = 30 898

Comet (2014) - miał być byle jaki film, żeby zabić cza...
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

30912 - 5 = 30907

Bronson http://www.filmweb.pl/film/Bronson-2008-480582 - film opowiada o M. Petersonie, który jako młody chłopak popełnia przestępstwo i trafia do więzienia. Potem jego postać zostaje przejmowana przez alter ego - tytułowego Bronsona. Zresztą bohater z 7 zasądzonych mu lat, spędził w różnych zakładach ponad 30. Film uderza w artyzm, pokazuje tę przemianę, wchodzi w monologi między jedną a drugą stroną. Jest kilka scen zapadających w pamięć, jak chociażby impreza w psychiatryku,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Trochę pewnie pogląd niepopularny.
30913 - 1 = 30912
Big Lebowski - Jeffrey Lebowski zostaje pomylony z człowiekiem o tym samym nazwisku, tylko że nasz bohater to stary hipis, który nie przejmuje się pędem na świecie, w przeciwieństwie do człowieka za którego wzięli go gangsterzy - pewnego milionera. W ten sposób wplątuje się w szereg intryg kryminalnych. Sam film ma kilka wzlotów, na pewno jak oglądałem rzuciłem kilka usmiechów w stronę ekranu
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

30915 - 2 = 30913

Seven Psychopaths - kontynuuję podróż z panem Colinem. Tutaj mniej jego aktorstwa, ale film jest przepięknie poskładany. Fani Tarantino pewnie troszkę doszukają się inspiracji. Polecam fanom komedii kryminalnych, kina dialogowego, fajnie składanych scenariuszy.
Ocena 7/10
Relatos salvajes - ja p------ę, co ja zobaczyłem. To jest przepiękne. Kompilacja kilku filmów, gdzie każdemu puszczają nerwy. Ale te sceny to jest mistrzostwo świata. Serio, to co tam się wyczynia, dialogi,
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

30 019 - 4 = 30 915

Rzadko bardzo opisuje dokładnie odczucia swoje z filmów, dlatego jeżeli ktoś chcę coś się więcej dowiedzieć na temat mojego zdania nt. danego tytułu, niech napisze pod.

Mr. Nobody - 9/10
Deadpool - 8/10
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

30 022 - 3 = 30 019

Deadpool - humor gimnazjalny, prosta przewidywalna fabuła, efekty adekwatne do budżetu. 5/10
A walk in the woods - prosty, zabawny film o męskiej przyjaźni, bardzo dobre dialogi. 7/10
Our brand is crisis - przeciętny film polityczny i bardzo przeciętna komedia, jedyny dobry moment to końcowa przemiana głównej bohaterki. 5/10

#maratonfilmowy #film
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

30025 - 2 = 30023 (kolega próbował odejmować, ale zapomniał)

Spy- dość mocno promowany film o agentce w rozmiarze XXL. Ciężko o nim napisać cokolwiek, a mieszane uczucia przy oglądaniu tej kryminalnej komedii to chyba coś normalnego. Superagentka wyrusza po raz pierwszy w teren. Humor to głównie monologi pani bohaterki, oczywiście dużo przeklinania, fiutów itd. Czasami nawet się uśmiechnąłem. Bardzo mocno śmiałem się za to, gdy pojawiał się Jaston Statham - fajna
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

30 026 - 1 = 30 026

Point Break (2015)
6/10
Niby rimejk, a jednak nie do końca. Wiele wspólnego z filmem z Keanu i Patrick'iem, prócz tytułu i słabej fabuły nie ma. Opowiedziana historia jest niedorzeczna, ma luki wielkości Rosji, ale wszystko nadrabiają świetne sceny sportów ekstremalnych. Sekwencja z wingsuit kapitalna.

#maratonfilmowy #film
fixie - 30 026 - 1 = 30 026

Point Break (2015)
6/10
Niby rimejk, a jednak nie do...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

In Bruges - woooow, Colin Farrell potrafi grać! Widziałem z nim niewielką ilość filmów, zawsze kojarzył mi się z Benem Affleckiem czy innymi 'rasiakami', którzy wrośli w pewien sposób gry. Tutaj od początku zaskakuje. Colin gra Raya, kumpla Brendana Gleesona (grający postać Kena). Obaj to płatni zabójcy, którzy po aferze zostali wrzuceni do Brugii. Ken nawet się cieszy, zwiedza, zasuwa kanałem, lata po średniowiecznych budynkach. Co innego Ray, od początku ma problem
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach