@beeper: Wczoraj wgodz od 20 do 02.00 widziałem jak barykada była sprzątana przez ciężarówki i kilka (5-6) ładowarek, a później znów ustawiona jeszcze raz i jeszcze raz sprzątana koło 0200.
Nie śledzę na bieżąco wydarzeń na Ukrainie, ale coś mnie się nie zgadza i prosiłbym o wyjaśnienie kogoś kto siedzi w temacie.

Zamieszki wybuchły na skutek zbliżenia się Janukowycza do Rosji a odejścia od integracji z UE. Czyli de facto wydawałoby się że to nie nacjonaliści rozpoczęli protesty, a Ci dążący do europeizacji Ukrainy. Natomiast teraz podawane są informacje o bardzo nacjonalistycznych zapędach protestantów, żądaniach zwrotu Przemyśla itd., czyli działania jeszcze bardziej
@piciek: nie można powiedzieć, że tam są tylko banderowcy albo inna nacjonalistyczna hołota. Tam są wszyscy - lewicowcy i prawicowcy. Obecnie demonstracje to sprzeciw wobec tego rządu a przede wsyzstkim Janukowycza, już nie chodiz tylko o integrację z UE.

Kliczko jest proeuropejskim, dobrym człowiekiem, ale marnym politykiem - on by chciał, aby nagle nastał pokój a berkut z demonstrantami zaczęli pić wódkę, śpiewać i tańczyć, a na pokojowe rozw. jest już
Dwie sytuacje:

1. Rosja atakuje Gruzję, rozpoczyna się wojna. Prezydent Kaczyński stwierdza, że może to mieć konsekwencje w przyszłości dla Polski, świat nie reaguje, EU rzuca jakieś populistyczne hasełka. Wykonuje więc osobiście naście telefonów do przywódców państw europejskich i światowych. Zebrał poparcia naokoło w tym prezydenta USA który mówi o tym jak ceni odwagę i przywództwo polskiego prezydenta. Z takimi plecami zbiera prezydentów Litwy, Ukrainy, Estonii, Łotwy i jedzie z nimi osobiście