• 2
ona jako dziecko miała inne wyobrażenia i potrzeby niż on, a u----i tylko podkręcają sytuację.


@WrzeCiOna:

On jakby zaczął się staczać gdy skończył szkołę, bo ona się z nim poznała gdy był jeszcze uczniem (wtedy był ok i jej rodzice/szkoła go lubili), matury nie chciał pisać, więc się nie musiał do niej uczyć, lecz mógł ćpać, a potem jakby stracił cel życia (gdy skończył edukację), więc brał coraz więcej różnych
  • Odpowiedz
  • 2
nie ma kombinować że coś zawiniła bo powinna to czy tamto, nie wiemy dlaczego tak było


@WrzeCiOna:

Tak było, bo to ujawnione informacje z jej telefonu. Miał urojenia, ataki agresji, a Gabrysia się go bała już w kwietniu.
Zlekceważyła sytuację, a mogła łatwo
  • Odpowiedz
@radzioso532: zapędzasz się w tych swoich dewagacjach - pisanie w jej kontekście coś o branży p. jest mocno nie na miejscu. Ona była z wielodzietnej rodziny, możliwe że mieszkała tam zwyczajnie bo nie miał kto jej dowozić na przystanek (nie mieszkała w samej Leśnej) i potrzebowała większego spokoju do nauki. Brzeska jest mocno specyficzną szkołą, ale pod względem używek znałem większych świrów ze Staszica czy Kraszewskiego, zwłaszcza z takich rodzin
  • Odpowiedz
@radzioso532: Cicha woda brzegi rwie. Do tego mylisz edukację z inteligencją. Ona mogła być i najwyraźniej była tępa jak but, a oceny zdobywała kuciem i ślęczeniem nad zadaniami do czasu, aż nie ogarnie (mnie np. nauczycielka matmy nie potrafiła wytłumaczyć problemu przez 2 x 45 minut dwóch lekcji, a kumpel na 15 minutowej przerwie przed kartkówką mi to tłumaczył tak, że łapałem od razu i zdawałem).
  • Odpowiedz
@radzioso532: nie wiem jak było, ale dziwne by z kochającego domu dziecko wyprowadziło się. W kochającym domu z reguły jest za dużo dobrych rzeczy by chciec się wyprowadzić, poza tym dzieci z pełnych i normalnych domów raczej nie randkują z patusami. Po prostu gdy jest się zdrowym psychicznie to ciągnie nas do zdrowych psychicznie ludzi, a czujemy obrzydzenie do zaburzonych ludzi. Dlatego musiało coś być w tamtym domu rodzinnym przez
  • Odpowiedz
https://www.facebook.com/share/r/1RacGAknf1/?mibextid=wwXIfr

Matka Bartoszka G. twierdzi, ze naga Maja szla na czworaka obok Bartosza, a pozniej sama spada ze schodow i tak sie zabila.
Naciekawsze jest to, ze wg tych slow istnieja w ogole jakies nagrania dziewczyny przed smiercia, ze stolarni (podejrzewam, ze to prywatna stolarnia tej rodziny).
Ta matke to juz powinni zamknac w zakladzie. Dziewczyna niby sama sie zabila, uciela sobie palec i wyrwala wlosy. Oczywiscie to wszystko nago i w obecnosci jej syna.
W
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@OnucaPachnaca14: no sroga odklejka/wyparcie. Pierwszy raz widze, zeby ktos na kamerach sie tak zachowywal, majac swiadomosc, ze to cala Polska oglada. Przeciez ona twierdzi, ze jej syn mial probe samobojcza, a jak policja sprawdzala, to sie okazuje, ze nie ma zadnego info na ten temat.
  • Odpowiedz