Kobieta zamawia sałateczki, przystawki, winko, obiad, ale proszę nie dodawać tego i owego, bo mam wymagania.
tymczasem derp - ziemniaki. Jedyne wymaganie - nie solić, bo zrezygnowałem. Na przystawkę poproszę drugą porcję ziemniaków i ogórka kiszonego na wynos, bo będę jadł za tydzień.
Kobieta go pyta, "a nie chcesz fileta kurczęcego?" i derp mówi "nie, bo gotują tutaj kury bez głowy".
Kartofle, pyry, grule itp