Mirki, zawsze jak gram w dużego lotka to kupuje te kilka zakładów i wyobrażam sobie co bym sobie za to kupił, wiadomo mieszkanie, porsche, dałbym siostrze i szwagrowi na życie, ustawił rodziców. Ale na moment przed sprawdzeniem numerów łapie mnie taki lęk że kurde lepiej żebym nie wygrał bo to pewnie zmieni całe moje życie, i właśnie przez ten lęk, przez tą chwilę zawahania nigdy nie trafiam szóstki ;_;

#lotto
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@noel_gallagher: trudne pytanie. Na 100% dałbym rodzicom tyle aby nie musieli pracować (mogli by pracować ale bez stresu). Przeprowadziłbym się też bliżej rodziny i bym kupił ładny domek i samochód. Zrobiłbym też szczęki w Oplu żeby nie tarły o bębny. Próbowałbym też nie zwariować.
  • Odpowiedz