@uncle_freddie ma coś w sobie ta bitwa. Surowe otoczenie, poczucie beznadziei a jednocześnie upór wobec nowoczesnych, bardzo dobrze wyposażonych jednostek na*istowskich Uruk Hai. Gdzie najpotężniejsza armia staje u Twoich wrót. I muzyczka jak wpada berserker ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@uncle_freddie: zgadzam się w całej rozciaglosci
@ShineLow Dla mnie bitwa o Minas Tirith jest zbyt duża, ma ogromną ilość wątków i jest bardzo rozwleczona. Hełmowy jar ma swój klimat przez tą kompaktowosc i intensywność bez natłoku zwrotów akcji i wjazdów postaci dodatkowych, w przeciwieństwie do bitwy o Gondor: a to Rohirrimowie dołączają, a to nazgule, a tu znowu szarża olifantow, tam gdzieś armia umarłych. Hełmowy Jar to czysta nawalanka
  • Odpowiedz