@Lewakofob: Karius bronił jakiś czas i nie szło mu za dobrze, chociaż wg mnie w dużej mierze wyglądało to na brak pewności siebie. No i potem Mignolet wrócił do bramki, ogólnie broni ok, ale bez wpuszczenia szmaty i tak się nie obeszło...
  • Odpowiedz
Achoj mieszkańcy #liverpool, jako że został już tylko miesiąc do mojej wycieczki, to uznałem, że warto się zorientować w szczegółach. Jak wygląda komunikacja miejska w Waszym mieście? Można na niej polegać? Jak wygląda sprawa biletów? Trzeba kupić jakąś kartę i następnie ją doładować, jak w Londynie? Transport z lotniska do centrum odbywa się autobusem miejskim, czy to prywatni przewoźnicy?

Druga sprawa: co warto zobaczyć w tym mieście oprócz miejsc związanych z
@Pete1: Elo Mirku :)

1. Komunikacja miejska.

Transport autobusowy w Liverpoolu zapewnia kilka firm - dwie z nich: Stagecoach i Arriva obsługują 90%+ linii autobusowych. Część linii autobusowych jak np. 14 jest obsługiwana przez Stagecoach i Arrive, a część tylko przez Arrive lub tylko przez Stagecoacha. Bilety na Arrive są minimalnie droższe od tych na Stagecoacha. W kioskach możesz kupić bilety dzienne Walarus Saveaway Ticket - z nimi możesz podróżować w
  • Odpowiedz
@gurken: to znowu ja. ( ͡° ʖ̯ ͡°) Dzisiaj wyjazd i chciałbym się Ciebie jeszcze zapytać o to -15 funtów na pierwszy przejazd uberem. Jak to można zdobyć? W Polsce używałem już Ubera i płaciłem za przejazdy podpiętą kartą debetową.

Można jakoś sprawdzić ile ewentualnie (chociaż planuję busa) kosztuje przejazd z lotniska do centrum?
  • Odpowiedz
@artur1792: Ja go oceniam na 6/10. Poprawnie, był aktywny w kontrach, dobrze wykonany rożny, ale bez większych przebłysków. Spodziewałem się, że będzie wygrywał więcej pojedynków 1 na 1, szczególnie mając za przeciwnika Milnera, który nie jest nominalnym bocznym obrońcom i daje się często kręcić lepszym skrzydłowym.
  • Odpowiedz
@piotr-pawlowski1234: heh, u rodziny na wsi były dwa wilczury, a w oborze szczury. Wieczorami po cichu brało sie psy pod drzwi obory, zdecydowanym ruchem otwierało je, zapalało światło i wpuszczało psy. Prawie zawsze po chwili psy wynosiły dwa trofea z przetrąconym karkiem. :) A po paru minutach powtórka akcji. :)
  • Odpowiedz
@piotr-pawlowski1234: To wiejskie, luźno (niestety) biegające psy. Robiły tak przez lata i nic żadnemu nie było. Ale nie twierdze że zarażenie było niemożliwe.
Edit: Zapomniałem wspomnieć, że psy tych szczurów nie jadły. Jedynie po złamaniu karku, "w dwóch ząbkach" wynosiły do ogrodu i wracały do swoich zajęć, albo na następną zabawę w polowanie.
  • Odpowiedz