Załóżmy, że istnieje pewien naród - Klejołapkowie, w którym z powodu specyficznej kultury, trudnej historii, itd. jest wyjątkowo wysoki odsetek złodziei i ludzi nieuczciwych (moim zdaniem to możliwe). Niech to będzie 10%. Jeżeli ktoś zaproponuje, żeby wszystkich Klejołapków wyrzucić, zamknąć, etc. - to oczywiście postępuje nieetycznie, bo chce ukarać 90% niewinnych.
ALE jeżeli np. unika ich towarzystwa, nie chce robić z nimi interesów, pilnuje














Pamiętacie może mirki taki filmi, co gościu idzie na jakiś lewacki protest i potem mu się śni co by było jakby faktycznie się udało wprowadzić postulaty z ich protestu? Na koniec potargał plakat. Za wuja nie potrafię tego znaleźć. Dzięki z góry