Ooo jak skisłem XD

W poniedziałek Wałęsa wyjaśnił dziennikarzom, że do pomysłu takiej debaty z jego krytykami skłonił go - jak to nazwał - "nieprzyjemny incydent w drugi dzień świąt"

Otóż wychodzę z kościoła, dobiegają do mnie dwie dziewczynki. Jedna ma mikrofon, a druga zadaje mi pytanie „Jak pan się czuje w kościele jako współpracownik i agent, kablujący na swoich kolegów?”. I to mnie wkurzyło maksymalnie i mówię ”Wy gówniarze, to przecież
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NFCH: To nie dziewczynki, tylko kuce. To nie był 2gi dzień świąt, a sylwester. To nie był kościół, tylko galeria handlowa gdzie miała zlot drużyna korwina. ( ͡ ͜ʖ ͡)
  • Odpowiedz