Ja nie wiem po co w ogóle Lechia gra takie mecze.
Czy ktoś dziś oczekiwał innego wyniku?
No nie.
Pan Trener Piotr Stokowiec może mówić, że nie jest czarodziejem i jak ma grać bez Kubickich, Makowskich i Saiefów, ale nawet jak już możesz z nich korzystać, to jak masz grać z Malocą w obronie?
Zrobił karnego w ostatnim meczu, zrobił i dzisiaj. Czy on nie wie, że istnieje VAR i sędziowie dadzą znać głównemu jeżeli widać,
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No szkoda, ale tyle szczęścia, że wyniki i tak się ułożyły pod Lechię. Teraz trzeba zdobyć 6 punktów w kolejnych dwóch meczach i liczyć, że w 30 kolejce 4 miejsce będzie już przyklepane.


@Bartoni: Jeden pozytyw na najbliższą przyszłość widzę - z całego grona walczących o 4 miejsce, Lechia zdaje się mieć teraz najprostszy terminarz. A jak będzie to zobaczymy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
A pozytywy?


@Bartoni: są takie, że zaraz koniec sezonu i można czekać na następny. Na prawdę. Karty już są rozdane, a nas nie było i nie będzie w tej talii, czyli tradycyjnie można powiedzieć. Trzeba się do tego przyzwyczaić.
  • Odpowiedz
Wstyd, żenada i kompromitacja. Tymi przymiotnikami można określić nie tylko pomysł i próbę stworzenia Superligi, ale również grę Lechii gdańsk przeciwko Lechowi Poznań.

Najgorsze, że nic nie zapowiadało takiej kompromitacji. No, może poza składem.
Cięzko wymagać od Biegańskiego (mimo dobrego początku) i Kałuzińskiego (który w najlepszym wypadku ma momenty), żeby ciągnęli grę zespołu. W takim wypadku odpowiedzialność za środek pola powinien wziąć najbardziej doświadczony pomocnik. No, ale skoro jest nim Maciej Gajos to fajerwerków
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LostTranslation: Egy jest dla miliona zielonych od Paytrenu xd

Te rożne to śmieszne. One mają być grane ostro, na wysokości głowy. Problem polega na tym, że to jeszcze trzeba umieć tak piłkę kopnąć xd
  • Odpowiedz
W tym meczu wydarzyło się absolutnie wszystko i nawet nie zmyślam xD

Początek był dość niemrawy, obie drużyny się badały dłuższą chwilę. Były próby Badii, czy Gajosa, ale bez szału. Więcej było raczej sytuacji gdzie oczami wyobraźni widziało się dobrą okazję jeżeli wszystko pójdzie w dobrym kierunku, ale zazwyczaj wysypywało się to właśnie gdzieś na etapie wyobrażeń.

Za to kompletnie nic nie poszło w dobrym kierunku dla Lechii przy pierwszej bramce dla Piasta. Bartosz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach