@katolabirynt: te książki są bardzo do siebie podobne. Jest wielki chłop, starszy albo młodszy (bo akcja nie dzieje się chronologicznie), trafia na problem i rozwiązuje go przy użyciu większej czy mniejszej (najczęściej większej) siły. To nie jest zarzut, uwielbiam Reachera, nawet dzisiaj skończyłem słuchać "Czas przeszły" w drodze ze sklepu. Jak coś to serial o Reacherze daje radę, filmy dużo mniej, zwłaszcza jeśli przeczytało się chociaż jedna książkę.
  • Odpowiedz