Po zabiciu Lilith myślałem, że to koniec Diablo na chacie. Jak bardzo się myliłem. Różowa zaczyna jakieś sezony, czy Bóg wie co to jest wraz z braćmi online. Chłop zatem znowu serwuje obiad. Dzień jak co dzień. Kolejne godziny spędzone na balkonie na słuchawkach dźwiękoszczelnych, bo już nie mogę nawet słuchać muzyki z tej gry. No, ważne, że różowa się cieszy.
#
krachudieta #
rozowepaski