planowanie tras to raczej zbędny bajer - absolutnie wystarczy Google Maps


@0twierac2: już mnie tyle razy google maps wypuścił po krzakach i lasach szosą, że dla mnie ten zbędny bajer to jedyne dlaczego używam komoota. No ale każdemu według potrzeb.
  • Odpowiedz
@0twierac2: jest rozróżnienie nawierzchni, ale jest "społecznościowe", więc można się naciąć na szutry/kostkę oznaczoną jako asfalt. Z drugiej strony - dołączyłem do OSM i sobie edytuję w okolicy takie babole i widzę, że pare osób też aktywnie to zmienia. Do tego komoot w miarę szybko to aktualizuje (z tydzień/dwa) vs Strava, która ma od ponad roku nie wprowadzone moje poprawki.

A street view jest fajny, ale czy ci się chce
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W nawiązaniu do poprzedniego wpisu dodaję jeszcze dwa kupony do wykorzystania w darmowej wersji Komoot i zapraszam serdecznie na rowerowego Discorda Polska Loża Velominati (wystaczy przywitać się w dziale #powitanie, aby mieć dostęp do reszty kanałów).

Tyrol + darmowy dowolny region:


Berlin i
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Lipwig: Jak do tej pory całkiem chwalę sobie Komoot. Mój sposób na obejście płatności jest dosyć zagmatwany - na komputerze wytyczam ścieżkę, potem przerysowuję ją w Brouter, eksportuję KML i zapisuję w telefonie. W trakcie jazdy korzystam z maps.me, które działa offline.
  • Odpowiedz
Dla tych, którzy korzystają z darmowej wersji Komoot - kod do wykorzystania na odblokowanie jednego regionu za fryty (normalnie 8,99€):


A tutaj kod do odblokowania części Saksonii, gdyby ktoś wybierał się na przejachę po drezdeńskich terenach:

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach