Pomimo minusów oraz chaotycznego początku Dom Szeptów należy do lektur znośnych. Nie zadowoli to jednak prawdziwych fanów Sandmana. Jestem skłonny stwierdzić, że część uzna to za bezczelne odcinanie kuponów. Cóż, skoro seria na jednym tomie się nie kończy, może warto wstrzymać się z ostatecznym werdyktem do lektury całego cyklu?
Recenzja komiksu Dom Szeptów tom 1: Moc podzielona
#komiks #komiksy #nerdheim










Na koniec wracam do Kandydowego ogródka i mitycznej tułaczki, której celem była Itaka. Zarówno intencje, jak i działania Hakima nie mają w sobie zamaszystości właściwej literackim odnośnikom, ale znajdziecie w nich szczere prawdziwe odbicie tych uniwersalizowanych przez klasyków wartości: pragnienia wolności, spokojnej egzystencji, potrzeby własnego miejsca w świecie. I coś, co mógłbym nazwać banalnym cliffhangerem, gdybyśmy mieli do czynienia z fikcją. Chodzi mi o słowa zamykające pierwszy tom Odysei: „Tak naprawdę
źródło: comment_1602352567DqtMlIxcGErvCwwkmaZ1ug.jpg
Pobierz