@comer123: no ja polecam, moja żona jeszcze bardziej bo mówi że po coli ma zawsze nalot z cukru na zębach a tu spoko ,ale na wykopie czytałem różne opinie więc próbuj probuj
@morti92 @andriu_kiev po pierwszym łyku wstrętne. Potem nieco lepiej. Przypomina mi w smaku, jakis syrop na ksszel z dzieciństwa. Po dłuższym namyśle niedobre. Słodkie w chuuuj.
Znalazłem dziś w mojej piwnicy kofolę w szklanej butelce. Zakupiłem ją w 2012 roku będąc w Czechach, a termin ważności minął w czerwcu 2014 roku. Czy takie sezonowanie sprawiło, że nabrała ona lepszych walorów smakowych, a może nie nadaje się już do spożycia? Dokonać konsumpcji czy zostawić w piwnicy aby dojrzewała przez wiele lat? Zdjęcie nie moje ale wizualizuje wygląd mojego trunku. #czechy #kofola
@DIO_: Aromat na początku wydaje się nieco dziwny. Po rozpoczęciu degustacji jakby się zmieniał, bo kubki smakowe zaczynają robić swoją robotę. To właśnie wtedy uświadamiasz sobie, że to smak i zapach wiśni, takich zalewanych w słoiku.
Smak wiśni jest bardzo intensywny i pozostaje na języku jeszcze przez jakiś czas po przełknięciu napoju. Razem z nim czuć taką jedwabną warstewkę na języku.
Moim zdaniem wiśnia jest wręcz zbyt intensywna. Spodziewałem się