Coś niewiarygodnego! Co tydzień siadaliśmy, jak do telenoweli, żeby właśnie oglądać tę twórczość. Fenomen socjologiczny! Ileż rzeczy można było mu przypisać podczas tej kariery? Że można w życiu wygrać ewidentnie bez układów. Że jest człowiekiem rzetelnym, solidnym, posłańcem wielkich wiadomości, wielkiej nadziei. Zaczynał jako idol kryzysowy, który miał nas prowadzić jako ambasador wspaniałego skoku cywilizacyjnego do Europy. Fenomen społeczny. Przecież my, dzięki tym transmisjom, żyliśmy życiem zastępczym. Był powodem ogromnej zbiorowej radości.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wydaje mi się że klocuch sam chciał się dać wystalkować przed tą zapowiedzianą wystawą 1 września. Może chce się tam pokazać i woli żeby ludzie już wcześniej skojarzyli że to on, żeby w pełni poczuł się gwiazdą. Może ta wystawa to będzie taki medialny show jak Grażyną Żarko
#klocuch
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach