Z okazji urodzin pana Carreya, które miały miejsce 2 dni temu, przypomniałam sobie film którego płytę jako dzieciok nadmiernie maltretowałam, nawet materiały dodatkowe ( ͡° ͜ʖ ͡°) Scena poniżej kompletnie uleciała mi po tylu latach z głowy, więc teraz uderzyła z podwojoną siłą - jestem niemal pewna, że Jim nie musiał tutaj wcale odgrywać roli. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Aż zaskakuje, że tak życiowa
T.....i - Z okazji urodzin pana Carreya, które miały miejsce 2 dni temu, przypomniała...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Melegan: z zaburzeń biochemii mózgu. Depresja to nie jest "smutno, bo mam problem", choć problemy mogą prowadzić do rozwoju depresji poprzez właśnie tej biochemii mózgu zachwianie. Człowiek w depresji może nie mieć żadnych zmartwień, mieć wszystkiego pod dostatkiem, ale nie potrafi odczuwać przyjemności. Wyobraź sobie, że twoje ulubione dania nagle tracą dla ciebie smak, bo masz uszkodzone kubki smakowe. Tak samo człowiek w depresji ma zaburzone funkcjonowanie mózgu i nie
  • Odpowiedz