Przeszedłem wczoraj demo "I, The Inquisitor". Dumnie zapowiadaną grę opartą na świecie z książek Jacka Piekary która to okazała się niewypałem i obsmarowano ją grubo i w opiniach na steamie, i w recenzjach, i nawet poświęcono jej materiał w tvgry.
I w sumie mi się podoba. Nie jest to "gra", a interaktywna opowieść. Nie mamy na nic wpływu, nasze decyzje poprzez opcje dialogowe są bez znaczenia (jedna wątpliwość, strażnik który obraził gracza
I w sumie mi się podoba. Nie jest to "gra", a interaktywna opowieść. Nie mamy na nic wpływu, nasze decyzje poprzez opcje dialogowe są bez znaczenia (jedna wątpliwość, strażnik który obraził gracza

























@Panas: problem w tym ze ludzie chyba w glowach mieli kolejna switowa marke pokroju wieska i o ile wiesiek 1 tez nie byl cudem tak dawal nadzieje :P
a szkoda bo mimo pewnej powtarzalnosci w ksiazkach