@Alky: Myślałem, że piszesz ogólnie o swoich preferencjach gatunkowo-rodzajowych.

A które u Lovecrafta to powieści, a które opowiadania? Bo tych, które ja czytałem, nie da się jednak moim zdaniem określić powieściami choćby dlatego, że nie spełniają warunku wielowątkowości.
  • Odpowiedz
@pod_sloncem_szatana: amerykańskie stowarzyszenie literackie definiuje "powieść" jako utwór ugułem powyżej 30k słów (
esej = 300
szkic = 300-3000
opowiadanie = 3k-17k
novella (nie ma polskiego odpowiednika – minipowieść? długie opowiadanie?) = 17k-30k
powieść=
  • Odpowiedz
@Przytulnie: Zgadzam się, generalnie jego styl pisania jest na dość podobnym poziomie i raczej wiadomo, czego się spodziewać - nie ma w tym nic złego.

Nie będę spoilerował ( ͡ ͜ʖ ͡)
  • Odpowiedz
@rassvet: Stawiszyński z podcastu "Skądinąd" polecał i się ciągle zastanawiam czy nie sprawdzić, choć czytanie horrorów to raczej nie dla mnie(nawet kinga nie lubię). Czuć przy czytaniu że to nie jest "tylko" horror, tylko cuś więcej?
  • Odpowiedz
@arbuxs: W sumie nie odebrałam tego jako typowego horroru horroru. Jest np. świetne tło historyczne, dobrze nakreślone relacje ojca z synem. Wokół tego duszna atmosfera okultyzmu. No mi się to podobało i wg mnie warto było po książkę sięgnąć, nawet jeśli trochę ciężko się ją czytało :)
  • Odpowiedz