Najgorsze w tym wszystkim jest to, że za kilka dni (zakładam, że ekipa ratunkowa bezpiecznie wróci) zacznie się część osób (pewnie i ze środowiska #himalaizm) #!$%@?ć do Bieleckiego, że nie poszedł po Tomka. #!$%@?, ten dzik (jak i pozostała 3, z Denisem na czele) zrobił coś, czego prawdopodobnie nikt na świecie by nie powtórzył (a fizycznie zdolnych by było pewnie raptem na palcach jednej ręki policzyć). Poszli ratować obcego człowieka z
@kolezka1: bo ratuje się tego co jest bliżej, po za tym wiedzieli że ona żyje a co do M. nie mieli żadnej pewności, francuzi nie uczestniczyli, bo akurat polacy byli najbliżej - zanim by się FR zebrali byłoby jutro
  • Odpowiedz
mnie bardziej interesuje czemu polacy w pierwszej kolejnosci nie ratowali swojego rodaka i czemu rodacy francuski nie uczestniczyli w akcji ratunkowej...


@kolezka1: A to akurat byli jacyś w okolicy?
  • Odpowiedz
Dobra, bo już nie mogę. Nie wiemy w jakim stanie jest Czapkins. Wiemy trochę w jakim stanie był, to znaczy wiemy to, co przekazała już wcześniej Revol. Policzcie sobie sprzed ilu godzin to wiadomości. Do tego to mogą być informacje nieprecyzyjne i nieaktualne.
Ale jeśli rzeczywiście miał obrzęk płuc i mózgu (czyli trochę upraszczając własnie chorobę wysokościową, to są jej objawy w najpoważniejszym już stadium a nie osobne dolegliwości) to:

HAPE –
za france info:
- armia pakistanska która prowadzi akcje ratunkowa wysadziła 4 ratowników
- akcja została sfinansowana z rekordowo szybkiej zbiórki internetowej.

W sumie kłamstwa nie ma. Tak się robi dziennikarstwo moi mili.

https://mobile.francetvinfo.fr/sports/sports-extremes/c-est-une-tragedie-une-ascension-au-pakistan-vire-au-cauchemar-pour-une-alpiniste-francaise_2582364.html

"Nous avons déposé quatre sauveteurs qui ont vu Elisabeth Revol", a indiqué l'armée pakistanaise, qui conduit l'opération de sauvetage, exprimant l'espoir que la Française puisse être sauvée dans la soirée. En revanche, elle a estimé que le sauvetage
W życiu nie lazłabym w jakieś Himalaje czy inne cudo. Nie rozumiem ludzi, którzy tam łażą. Nie rozumiem tego narażania się. A już szczególnie w przypadku osób, które mają rodziny.

Ale namiętnie czytam książki o wyprawach w Himalaje i na inne szczyty. W jakiś sposób mnie to fascynuje. Choć zupełnie tego nie rozumiem.
#oswiadczenie #nangaparbat #himalaizm
@Uriel0987: słaby film, w którym w ogóle nie można poczuć tej atmosfery, bo wszystko aż bije po oczach sztucznością. Równie dobrze mogli nie nakładać obrazu na ten green screen, byłoby tak samo wiarygodnie.
  • Odpowiedz
Dopiero teraz przeczytałem, że Mackiewicz był uzależniony od heroiny. Przypomina mi to historię Jerzego Górskiego (film "Najlepszy" - jeszcze nie widziałem). Również był uzależniony od jakichś ciężkich dragów. Zaczął biegać, potem brał udział w triatlonie iron mana czyli 3,86 km pływanie, 180,2 km jazda na rowerze i 42,195 km bieg... jeden po drugim.
Wydaje mi się, że przy tak silnym uzależnieniu jakim jest heroina, jedynym sposobem, żeby z niego się wyrwać jest