A może to wszystko nie wygląda aż tak źle?

Rzecznik wyprawy:
"Z tego, co wiem, plan zakłada dojście Urubki do obozu drugiego w sobotę, a dzień później – do „trójki”. Co się wydarzy później, zależy od pogody"

A więc był jakiś plan dotyczący Denisa na dzisiejszy dzień. Może z jakiś względów ten plan ktoś zablokował. Urubko się wkurzył i swoją postawą chce zmusić do przyspieszenia działań całej grupy.

#himalaizm #k2dlapolakow
@klossser
Może był plan, że mają wyjść z Bieleckim dopiero wtedy gdy inną grupą będzie w C3. Czyli jutro lub w poniedziałek mieli wyjść. Pewnie się wkurzył i ruszył sam.
  • Odpowiedz
@Florent: A czy któryś z Polaków kazał mu wyrzec się przekonań ? Zobowiązał się do posłuszeństwa względem Wielickiego i do rezygnacji z ataku szczytowego na jego polecenie. Nikt go na siłę nie brał, ani nie namawiał, reguły uczestnictwa w wyprawie narodowej były jasne. Z chwilą gdy kierownik podjął o przełożeniu ataku na marzec, Urubko powinien się podporządkować. Nikt nie broni mu nazwać tego wejścia letnim i spróbować za rok, we właściwym
  • Odpowiedz
#k2 #himalaizm #ciekawostki

Kopiarka ze strony Facebookowej Polski Himalaizm Zimowy 2016-2020 im. Artura Hakera. Komentarz pod ostatnim postem daje do myślenia:

"Dziś chcemy Wam przedstawić pewną historię. Zapewne słyszeliście o polskiej narodowej zimowej wyprawie na K2, która na celu ma dokonanie pierwszego zimowego wejścia na ten niezdobyty zimą szczyt. Wyprawa sponsorowana jest z podatków Polaków. Ministerstwo Sportu i Turystyki przekazało Polskiemu Związkowi Alpinizmu na "promocję Polski w pionierskich osiągnięciach sportowych na świecie
@ShugabanKasar: Nie wiem co tu daje do myślenia, stek bzdur i przeinaczeń. Prawda jest taka, że polska wyprawa zyskuje na obecności Denisa co najmniej tyle ile on na polskim paszporcie czy funduszach.

Nigdy nie ukrywał, że dla niego paszport to jest kwestia "techniczna" a nie jakaś mentalna czy duchowa, jest Rosjaninem, ale też do kwestii państwowości nie przywiązuje aż tak dużej roli. Jak zresztą wielu himalaistów ma w zwyczaju, kiedy wspinasz
  • Odpowiedz
Już nie będzie Polski Himalaizm Zimowy następnej zimy w Himalajach. Pożegnanie z #k2dlapolakow w Karakorum… 10 pierwszych zimowych wejść na ośmiotysięczniki: Kanczendzonga, Manaslu , czy Broad Peak tu zdobyty jeszcze. Kilkadziesiąt lat startów. Fenomen sportowy. Powtarzalność sukcesów przez lata, przez dekadę, a przecież pierwsze zimowe wejście 1980 na Mount Everest Krzysztof Wielicki, Leszek Cichy było to przecież prawie 40 lat temu. Coś niewiarygodnego! Co roku siadaliśmy, jak do telenoweli, żeby właśnie oglądać
@sanglier: Powiem Ci, że dla 14,400 z nich (także dla mnie) to była kwestia tylko tragedii. Za miesiąc czy dwa na wiosnę nikogo już to prawie nie będzie obchodziło. Za to będzie obchodziło nadal himalaistów i znajdą sobie nowe cele. Nadal to będzie dla nich wielki sukces i sława w pewnych gronach, ale nie martw się. Oni sobie coś znajdą nowego w czym będą rywalizować. Zawsze jest nowa ściana, nowy pomysł
  • Odpowiedz
Janusze himalaizmu atakujo Urubkę w komentarzach jakby im co najmniej matkę zbałamucił.To straszne jak niecały miesiąc temu był "polskim bohaterem" a od kilku godzin jest "kacapem i zdrajcą". Może jest wariatem, może jest egoistą ale jaja ma z tytanu. Oby wrócił żywy.
Na oceny moralne jeszcze przyjdzie pora.
#k2dlapolakow #k2 #himalaizm
Wydaje mi się ze Urubko powinien się leczyć. Kieruje nim jakiś dziki, prymitywny instynkt. Zupełnie zapomniał ze zostawił w domu żonę, dzieci, wywalone ma na kolegów, na sponsorów, na to ze oni będą musieli się potem tłumaczyć w mediach co się stało, ze byc moze naraza ich na niebezpieczną akcje ratunkowa. Zrobił to tylko dla głupiego wpisu na Wikipedii ze zdobył szczyt w lutym a nie w marcu. Gość #!$%@?.
#k2dlapolakow #
@grucki: zobacz na daty kiedy zrobiono pierwsze zimowe wejścia na inne ośmiotysięczniki. W żadnym przypadku nie był to marzec. Urubko ma racje, że byłyby spore wątpliwości
  • Odpowiedz
Wg informacji Janusza Majera, Urubko nie zabrał ze sobą nawet radiotelefonu... To już jest w ogóle słabe, bo pozostawia pozostałych w niepewności. Wychodzić do góry? Siedzieć w bazie? Szukać go, czekać? Wszedł, spadł? Przecież nikt by go siłą nie ściągnął, a to już kompletnie rozkłada działania ekipy. Dramat.

Edit: Reszta niby działa na górze, a jutro Chmielarski i Małek mają ruszać do C3 (7200 m), celem aklimatyzacji, ale bez możliwości kontaktu i