fajna cała płyta, pamiętam te wypełniacze między kawałkami - grube to było


@size: nie cierpię tych wypełniaczy!

@cult_of_luna: w gimnazjum u kumpla na VHS zobaczyłem teledysk do through and through i zaczęło się krótkie uwielbienie do kapel jak LOA, Biohazard czy Helmet. Dla mnie pomimo, że już trochę w innym klimacie to płyta Ugly odrobinę lepsza od River Runs Red.

A o przemianie Caputo nie miałem pojęcia!! szok
  • Odpowiedz
Milcz to antyteza Sabbathonu.
Muzyczna, bo ta energetyczna, organiczna i precyzyjna mieszanka hardcore'u, post-punka i grania spod znaku Deftones, jest przeciwieństwem nudnego, pompatycznego power metalu.
Ale przede wszystkim to zupełnie odmienna opowieść o wojnie. Otóż - zamiast pompatycznych pieśni o zwycięskich bitwach bohaterskich armii, Miodek wykrzykuje opowieści o masakrach na cywilnej ludności. O brudzie, cierpieniu i podłości wojny. To nie są pieśni zagrzewające do walki, tylko ostrzeżenie przed tym, do czego może doprowadzić źle
karmaisabitch - Milcz to antyteza Sabbathonu.
Muzyczna, bo ta energetyczna, organicz...

źródło: comment_1608120661749vNFrKHKgDEY268IU0YM.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach