#gorillaz
Co wy chcecie od nowych kawałków Gorillaz? Przecież jak by zrobili nowe feeling good którym już każdy zyga w ogóle by nie poszli do przodu. Przecież o to chodzi w tworzeniu muzyki aby się rozwijać, odkrywać, zdobywać coraz więcej. Feeling good Inc., Clinta już zrobili i możecie sobie słuchać, mogą go grać na koncertach itd. Nie rozumiem hejtu, że jakiś zespół robi coś innego. Zobaczcie na taką Metallice to
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mageronik: przejrzyj tag, bo już pisałem w komentarzach, to nie będę tu przeklejał. Ogólnie na razie brakuje dobrych kawałków, które właśnie byłyby oryginalne, bo nawet jak warstwa muzyczna jest dobra, to wrzucony jest jakiś raper, który sprowadza utwór bardziej do mainstreamu, brakuje na razie przebłysków, brakuje elektroniki pojawiającej się w największych hitach Gorillaz. Nawet takie Saturn Barz jest super od momentu, w którym przestaje nawijać Popcaan, a zaczyna Albarn.
  • Odpowiedz
@StormtrUper: Nie brakuje dobrych kawałków. Kwestia w tym, że Gorillaz ma wielu fanów którzy lubią muzykę inną niż rap. Ja lubię różną muzykę, również rap (który darzę dużym sentymentem) więc płyta mi odpowiada. Inna sprawa, że np Ascension jest dla mnie zbyt dynamiczne i trochę przesycone. Saturn i Let Me Out mi się spodobały i muzycznie stoją na bardzo wysokim poziomie, Andromeda ma miły klimat z poprzedniego stulecia :D We
  • Odpowiedz
@kwmaster: ja na przykład nie słyszałem, ale ja w ogóle nie słucham rapu, to może dlatego. Też z tymi nowymi kawałkami Gorillaz jest tak, że oni największą widownię przyciągnęli dzięki takim utworom jak Feel Good Inc., 19-2000, Dare, Dirty Harry, On Melancholy Hill, Kids With Guns czy Clint Eastwood i o ile w tym ostatnim większość utworu to rapsy i z tym się zgodzę, to w pozostałych są jedynie pojedyncze
  • Odpowiedz
@StormtrUper: Z drugiej strony miłośnicy różnych gatunków mogą znaleźć u nich coś, co im się spodoba. Można lubić rap lub nie, ale kawałek jest na bardzo wysokim poziomie. A co do nazwisk to raczej nie o to chodzi, myślę, że byli by w stanie wciągnąć zdecydowanie popularniejsze osoby gdyby chcieli. Taką po prostu mają koncepcję albumu :P
Pamiętajmy, że muzyka się tym bardziej podoba im lepiej ją znamy, za pierwszym
  • Odpowiedz
@UrbanHorn:
I znowu jakiś artysta próbuje wybić się na popularności gry komputerowej... Najpierw Sapkowski kopiuje z dzieła CDPR, a teraz jakiś zespół żeruje na marce Mass Effect. Co będzie następne?
  • Odpowiedz
Tak czytając komentarze odnośnie nowej płyty Gorillaz, to zawsze zastanawiam się jak ci ludzie są w stanie po pierwszych przesłuchaniach wydać osąd co do utworów. Mi zazwyczaj najbardziej podobają się utwory, które za pierwszym razem w ogóle nie podeszły, dopiero po kilkunastu przesłuchaniach rozumiałem o co chodzi i właśnie takie zazwyczaj są dla mnie kultowe. A tu, ledwo wydali płytę i już porównywanie do Feel Good xD Ile razy będziecie jeszcze męczyć
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WalczacyzWombatami: Przecież Gorillaz od początku współpracują z raperami, na debiucie pojawił się w dwóch kawałkach Del The Funky Homosapien, na "Demon Days" byli Roots Manuva, MF Doom, De La Soul i Bootie Brown (w dodatku nad tymi albumami pracowali producenci hip-hopowi, Dan The Automator i Danger Mouse), a na "Plastic Beach" byli Mos Def, Snoop Dogg, Kano, Bashy i ponownie De La Soul. Był jeszcze pojedyncze single z Redmanem i
  • Odpowiedz
@kwmaster: Ale nie chodziło mi o De La Soul, tylko o Dela, Del the Funky Homosapien, który rapował na debiutanckiej płycie Goryli w kawałkach "Rock The House" i "Clint Eastwood"
  • Odpowiedz