Ten bzyczący syntezatorek na końcu w "Ray of Hope" to jest chyba najlepszy moment całego soundtracku, zawsze ciary.
()
No dobra, obok Doomed to Live i Nuje Vulimme 'na Speranza
#gomorra
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach