Andrzej Gołota nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. W wywiadzie dla dziennika "Polska" zapowiedział, że nadal chce walczyć, ale co ciekawe nie koniecznie musi to być boks.
Sto lat! Sto lat! - tak na melodię pewnego przeboju Kazika Na Żywo śpiewamy dziś Andrzejowi Gołocie. Emerytowany pięściarz kończy właśnie 44. lata i z tej okazji postanowiliśmy zastanowić się, co zawdzięczamy popularnemu Andrew.
Andrzej Gołota chce się zrewanżować Tomaszowi Adamkowi za porażkę, jakiej doznał w 2009 roku. Walka miałaby się odbyć w marcu przyszłego roku w Stanach Zjednoczonych. Nie wiadomo jednak, czy 'Góral' przyjmie propozycję Gołoty.
Andrzej Gołota wyznał kilkanaście dni temu, że szykuje się do kolejnego już powrotu na ring. Popularny "Andrew" chce stoczyć pojedynek jeszcze w tym roku. Gotowość do takiego starcia wyraził 44-letni Larry Donald. - Jestem chętny - powiedział jeden z najlepszych pięściarzy wagi...
Bił poniżej pasa, uciekał z ringu, przegrywał w czasie krótszym niż minuta. Jednak uważany za legendę boksu. W latach 90 nazwany wielką nadzieją białych. Wielu wspaniałych bokserów wypowiadało się o nim jako wspaniałym techniku z mocnym uderzeniem. Czy tak było naprawdę? Sami oceńcie
Andrzej Gołota, były czterokrotny pretendent do tytułu mistrzowskiego w wadze ciężkiej wznawia karierę. - Być może już za miesiąc wejdę na ring i stoczę walkę - mówi "Dziennikowi Polskiemu".
Najlepszy (przynajmniej moim zdaniem) zawodnik w historii polskiego boksu prawdopodobnie planuje stoczyć pożegnalną walkę. Kogo jako przeciwnika najchętniej widzieliby wykopowicze?