Właśnie sobie uświadomiłem, że pierwszy raz Johna Frusciante usłyszałem w wieku 17-stu at. Chodziłem do liceum, nosiłem bluzę Bad Religion i oprócz rapsów jarałem się też punkiem i twórczością gitarzysty RHCP właśnie. Teraz mam lat 25 i dalej moim ulubionym artystą bezsprzecznie jest Frusciante. Słucham tych samych piosenek co 8 lat temu i nadal się nimi zachwycam. Wydaje mi się, że to miłość do grobowej deski. :)
#muzyka #frusciante
Klinghoffer - Właśnie sobie uświadomiłem, że pierwszy raz Johna Frusciante usłyszałem...
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@iancurtis: Też zrobiło mi się bardzo przykro, bo choć ewidentnie nie kierował swojej ostatniej twórczości do mnie, to mimo wszystko czułem się bezpiecznie z myślą, że gdzieś tam na świecie siedzi sobie w studio John Frusciante, pracując nad muzyką, która mnie wzmocni w gorszych chwilach :<.
  • Odpowiedz
@pilarenko: spojrzałem teraz na zawartość tej płyty i rzeczywiście mam wszystkie z cd1 na swojej liście i większość z cd 2 ;) Flea najlepszy basista ever, zdecydowanie.
  • Odpowiedz