Ech pamiętam jak Lewy zaczynał karierę w Bundeslidze, to Niemcy mieli z niego niesamowita bekę. Nagrywali jakieś skecze jaki to Lewy nie jest słaby, że nie potrafi nawet celnie wstawić z łóżka, albo trafić do kibla xddd Miał przegrać rywalizację w BVB już nie pamiętam nawet z kim, w Bayernie miał grzać ławę bo Gomez lepszy. Początkowo w lidze niemieckiej się z niego śmiali, a teraz odchodzi jako Największą gwiazda Bundesligi, cudowna
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach