Koleś funkcjonuje na prochach, przebywa od ponad roku w areszcie (!), jest już po prostu zmęczony i chyba mu wszystko jedno. Może i kręci, ale pewnie tylko dlatego, że po takim czasie wszystko zaczyna się zamazywać i pewnie sam już nie wie, co się wydarzyło.
Ewidentnie cos między nimi zaszło w nocy ona mu uciekła a potem albo sama się w-----a do tej wody albo on się z nią szarpal i jej pomógł wpaść. #ewatylman
Abstrahując od tego czy gość jest winny czy niewinny.
Kiedyś pokłóciłem się przed klubem z dziewczyną. Była pijana, dostała histerii i gdzieś pobiegła. Ja za nią, żeby ją odeskortować do chaty. Jak się cieszę, że po drodze nie wpadła do rzeki xD #ewatylman
@h3xxx: dałem NIE, ponieważ dla mnie najbardziej prawdopodobną wersją jest jakiś wypadek/awantura/głupota. nawet jeżeli przyczynił się do jej śmierci to wątpię żeby miał zamiar zrobić jej krzywdę. natomiast ciekawym wątkiem jest ta cała heca z traktowaniem go przez policję. nie takie rzeczy jak opowiadał dzieją się za zamkniętymi drzwiami... ciekawe co będą zeznawać policjanci.
@chudemleko: tylko to ponoć była dla niego ważna osoba; ja nawet dość trzepnięta odzyskuję pełnię władz umysłowych jeśli wyczuwam zagrożenie albo gdy komuś dzieje się krzywda, zwłaszcza bliskiemu, bo tu działa też adrenalina; ale zgadzam się, ludzie są bardzo różni i mógł rzeczywiście jakoś się zablokować
Nie chce mówić czy podczas marszu o czyms rozmawiali, czy Ewa szla dobrowolnie, czy na murku jak miał dzwonic do jej chlopaka sie przytulali. Ogolnie od tego momentu jak dla mnie widać, że już się mocniej pilnuje
#ewatylman