Dopiero zaczynam, ale po 1- nie jest aż tak skomplikowany jeżeli nie chcesz w to wchodzić bardzo głęboko. Da się za free pograć, ale pierwszego (albo nawet i dwa) plexa będzie zapewne trzeba kupić za pieniążki. @DarkBolo:
Loocik z dzisiejszego unrated deda, razem z bpc ok 800kk, chyba jeden z trudniejszych jakie robiłem
, razem z eskalacją zajęło ok 3-4h. Najgorszy był moment w ostatnim pockecie jak zespawnował sie 6km ode mnie overseer bs który webuje i leje 1k dps do 20km, z blue pill boosterem i po podgrzaniu wszystkiego ledwo udało się wylecieć na orbite, później jeszcze przebijałem się przez jego tank ok 15 minut zanim padł.
Siedzę sobie w #eve #eveonline, taki poranny mining. W pasie oprócz mnie dwa Ventury. Podlatują szczury, puściłem drony, jednego szczura rozwaliłem ja, jednego któryś Venture. Po jakimś czasie widzę, że jeden poleciał, ale wrócił jakimś freightem, odpalił MTU i salvaguje wraki. No to se myślę, oddam mojego wraka i tak nic z nim nie robię. Oddałem, gościu go przerobił.
#eve #eveonline czy jakiś mirek byłby w stanie mnie jutro pokierować w grze? ;) Koło wieczora planuje skończyć wszystkie dostępne kursy (jeden mi został) i będę się rozglądał za czymś do roboty :) Najchętniej bym wstąpił do jakiejś korporacji.. Interesuje mnie mining/industrial ale właściwie może być cokolwiek - ważne, by ktoś był moim "mentorem" bo bez tego w tej grze ciężko :D Jak coś gram caldari i siedze
Gra tu ktoś w EVE? Chciałbym spróbować zacząć i ogarnąć to troche, zawsze grałem w WoWa i jestem dumny ze swoich zabaw na AH i innego tego typu, mimo wszystko uważam że EVE daje dużo większe możliwości. Będę się przenosił ze znajomym i w wowie graliśmy dużo Pvp (zawsze w parze - arenki 2vs2 głównie). Jest taka możliwość tutaj? Może ktoś opowiedzieć, polecić?
#eveonline #eve pograłbym - jest ktoś z tych co-ciągle-wracają-bo-widzą-że-gra-jest-super-ale-ciągle-ich-ona-odpycha kto chciałby poogarniać jakieś latanie we 2 - 3 pod sztandarem redditowców? Uczciwie mówię, że czasu dużo nie mam, ale na akcję dziennie to powinienem wygospodarować.
Wczoraj wieczorem, latając z flotą po milicyjnym lowsecu napotkałem coś, czego przed Phoebe się nie widywało. Gang około 30 battleshipów z amarrskiej milicji ze wsparciem. Minęli nas na gejcie w rejonie Ammamake. W swoim Griffinie czułem się jak mały chłopiec z drewnianym karabinem, którego mija kolumna czołgów. Na localu pełno o7, o/ i tekstów od miejscowych zagrzewających ich do walki. Od rana przeglądam killboardy i staram się zobaczyć czy udało im się