Nie jesteśmy tym, co odczuwamy. Nasz nastrój to nie my sami. Nawet nasze myśli nie są
nami. Właśnie fakt, że możemy myśleć o tym, co myślimy, oddziela nas i od nich, i od
świata zwierząt. Samoświadomość daje nam zdolność wyjścia poza siebie, wręcz
przyjrzenia się sobie – zbadania najbardziej istotnego dla skuteczności paradygmatu własnego „ja". Ma to wpływ nie tylko na naszą postawę i zachowanie, ale także na to, jak
postrzegamy innych.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Owner: choć oczywiście można przyjąć inną perspektywę, że jako organizmy świadome swojego istnienia jesteśmy koroną wszechświata, myślącą materią, która zyskała pewne prawo samostanowienia i dąży do pewnej transgresji - wyjścia poza samą siebie.
  • Odpowiedz