Spore rondo w Łodzi, duży ruch, ciężko wjechać na "styk" na pierwszym miejscu "L" drugi seba z busa.
Podjeżdżają pod rondo, można było wjechać na bardzo dynamicznie - kursant czeka, busiarz jeb w klakson co k----u ucz się jeździć, druga możliwość wjazdu, znów to samo, klakson chyba wciśnięty non stop, trzecie podejście kursant przejechał, a bursiarz mógł przestać trąbić.
cały wjazd na























Gdańska x Więckowskiego jakiś p-------c rozwalił samochód. Uważajcie.