#przeszedlem Dragon Age 2. Czyli krótka opowieść o tym, jak grę prawie odinstalowałem po 5 godzinach, by ostatecznie ją skończyć i dobrze się bawić.
Zacznijmy od tego że oryginalnego DA kończyłem jakieś 7 lat temu. Niewiele z niego pamiętałem, poza postaciami, a kupka gier nie pozwala na odświeżenie. Przyznam się też, iż nie jestem fanem tego typu "taktycznych" RPGów, więc odczucia co do drugiej części polecam traktować bardziej jako moją osobistą
Zacznijmy od tego że oryginalnego DA kończyłem jakieś 7 lat temu. Niewiele z niego pamiętałem, poza postaciami, a kupka gier nie pozwala na odświeżenie. Przyznam się też, iż nie jestem fanem tego typu "taktycznych" RPGów, więc odczucia co do drugiej części polecam traktować bardziej jako moją osobistą









Jedynka nie powstawała w takim szaleńczym tempie jak dwójka ;) Myślę, że gdyby dostali jeszcze rok na dopracowanie to był potencjał na lepszą grę niż origins. Bardziej osobista historia,