#czestochowa
Na standup w stacherczaku jutrzejszy to trzeba jakieś bilety z góry kupić czy na miejscu? Na tej ich stronie nie ma tego wydarzenia a na fejsie też zero info tylko zdjęcie.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hej mirki z #czestochowa. Kojarzy ktoś firmę Polskie Doradztwo Majątkowe (PDM)? Szukają ludzi chętnych do dorobienia, byłem dzisiaj na spotkaniu, na którym się dowiedziałem, że mają naprawdę niezłe warunki, ale trochę mi to zajeżdża MLM. Na necie trudno znaleźć jakąś wiarygodną opinię...
#kiciochpyta
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzisiejsze korony to kopia.

Po 192 latach, 23 października 1909 r. (sobota), jasnogórski dzwonnik Bolesław o godzinie 5 rano wszedł do kaplicy, by zmówić pacierz przed Czarną Madonną. Chwilę potem postawił na nogi cały klasztor.

I nic dziwnego. Zasłona obrazu była podniesiona i podparta dwiema świecami. Obraz – odarty z sukienki i koron. Część wotów rozrzucona wokół ołtarza. Z galeryjki zwieszał się sznur z węzłami, po którym prawdopodobnie zeszli złodzieje.

Przerażeni
xandra - Dzisiejsze korony to kopia. 
 Po 192 latach, 23 października 1909 r. (sobota...

źródło: comment_gymg7gYnrSJj0wE5tQ19aY2KiYobIhP1.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja mogę dodać historię od mojego dziadka, który powiedział mi taka lokalną legendę. W miejscowość Danków ok 30 km od Częstochowy mieszkali dwaj bracia nazwiskiem Macoch. Podobno to oni uknuli plan i dostali się do sanktuarium gdzie dokonali kradzieży. Jako, że wykradzione skarby przerosły braci, zaczęły się pomiędzy nimi kłótnie, aż doszło do zbrodni. Jeden brat zabił długiego. Został nawet ułożony taki o to wierszyk: " Macoch za korony zabił brata, dla
  • Odpowiedz
@metone: pracowałem na magazynie. Serwis pracował w tym samym miejscu co my, czasami do nich wpadałem, jak coś było potrzebne. Nie wiem jak z podstawą, zresztą pracowałem tam jakiś czas temu, więc to na pewno się zmieniło, ale nie słyszałem by mieli jakieś prowizje. Jeżeli ktoś chciał pracować, to w miarę często (szczególnie w okresie jesienno-zimowym) była możliwość brania nadgodzin lub przychodzenia do pracy w dni wolne - to dotyczyło
  • Odpowiedz