#biblia #codziennychleb #chrzescijanstwo #koreapolnocna
„Jeżeli nasz Bóg, któremu służymy, istnieje i może nas wyratować z rozpalonego pieca, wyratuje nas także z twojej ręki, królu” Księga Daniela 3,17
Za dobrotliwymi uśmiechami wielkich złotych pomników „ukochanych przywódców” w Pjongjangu, w Północnej Korei, kryje się ponura rzeczywistość: za posiadanie Biblii grozi kara śmierci. Jak powiedział pewien północnokoreański wierzący, „jeden błąd wystarczy, aby wszystko utracić”. I rzeczywiście, dziesiątki tysięcy chrześcijan
„Jeżeli nasz Bóg, któremu służymy, istnieje i może nas wyratować z rozpalonego pieca, wyratuje nas także z twojej ręki, królu” Księga Daniela 3,17
Za dobrotliwymi uśmiechami wielkich złotych pomników „ukochanych przywódców” w Pjongjangu, w Północnej Korei, kryje się ponura rzeczywistość: za posiadanie Biblii grozi kara śmierci. Jak powiedział pewien północnokoreański wierzący, „jeden błąd wystarczy, aby wszystko utracić”. I rzeczywiście, dziesiątki tysięcy chrześcijan




