@szlachcic0wojownik E, chyba tak nie było. Kiedyś, żeby zostać księdzem w Polsce, to trzeba byłoby dobrze usytuowanym, rodzina musiała być zamożna. Za naukę w seminarium się płaciło. Tak samo zakony wcale nie były otwarte dla wszystkich, bo trzeba było wnieść posag, umieć pisać i czytać po łacinie i pewnie jakieś jeszcze bariery były.
  • Odpowiedz
@ciele_na_niedziele: Nie do końca zgodzę się z tym, że monogamia nie jest naturalnym stanem i że jest konstruktem chrześcijańskim. Dla ludzi naturalnym stanem jest raczej seryjna monogamia. Takie coś przynosi korzyść zarówno dla mężczyzny (większa pewność ojcostwa) i dla kobiety (większa pewność o to, że będzie miała zasoby do wychowania potomstwa). Natomiast zgodzę się z tym, że ustrój christianitas jest najbardziej korzystny dla inceli. (nie do końca chodzi o chrześcijaństwo
  • Odpowiedz